Tag: zmiana społeczna

ciekawe metodydoświadczeniadyrektor na miarę czasówinspiracjesprawczy uczeń

Szkoła bliska życiu, czyli o współpracy ze środowiskiem lokalnym

Wbrew pozorom nie będzie to wpis o wizycie uczniów w muzeum czy teatrze, zaproszeniu rady dzielnicy na uroczystość szkolną lub pogadance wyjątkowego gościa dla młodzieży,   co zapewne zasługuje na miano współpracy szkoły ze środowiskiem lokalnym, ale bardzo rzadko daje możliwość aktywizacji naszych uczniów. Dzisiaj chciałabym się podzielić doświadczeniem związanym ze współrealizacją przez młodzież części gdyńskiego Festiwalu Open House organizowanego przez Fundację PURA, w czasie którego zdobyli oni i wiedzę, i kompetencje potrzebne w życiu, a współpraca ze środowiskiem lokalnym nabrała bardziej aktywizującego wymiaru.

Open House Gdynia to Festiwal Architektury, weekend, w czasie którego wiele na co dzień niedostępnych dla ludzi miejsc, otwiera swoje podwoje i zaprasza do oglądania i słuchania historii. W tym roku i my włączyliśmy się do działań festiwalowych, a nasi uczniowie weszli w rolę dwujęzycznych przewodników po swojej szkole, przenosząc zwiedzających w czasie, do ludzi i zdarzeń, które minęły. Ale po kolei…

Zapraszamy chętnych do oprowadzania

Nie, nie wywiesiłam ogłoszenia w szkole, nie zamieściłam też apelu na stronie internetowej czy Facebooku, ale w czasie obserwacji lekcji różnych nauczycieli, poza standardowemu przyglądaniu się przebiegowi zajęć, realizacji celów i podstawy programowej, metodom, relacjom, aktywizowaniu, dawaniu informacji zwrotnej i wielu innym ważnym elementom, wyłuskiwałam uczniów, którzy wyróżniali się w grupie swoją aktywną postawą i kreatywnością. Lista była bardzo długa, a po wielu przemyśleniach i rozmowach z młodzieżą, udało mi się zebrać   chętnych z pierwszych i drugich klas, którzy przyjęli zaproszenie do wyzwania, jakim był udział w festiwalu.

Zwiastun – zaproszenie – przygotowane przez uczniów klas trzecich – Nikodema Leszczuka, Olafa Zażembłowskiego i Stanisława Kostanka

Przestrzeń do działania

Spotykaliśmy się kilka razy. Przedstawiciel fundacji przedstawił cele festiwalu i kierunek działań – oprowadzanie po szkole gości festiwalowych, którzy w niedzielę, pomiędzy 10.00 a 16.00 mieli odwiedzać naszą szkołę. Trzeba było przygotować trasę zwiedzania, poznać historię gimnazjum, jako budynku oraz ludzi z nim związanych, a także zorganizować logistycznie całe przedsięwzięcie, czyli ustalić porządek działań – co ile wpuszczamy gości, jak duże grupy, jak się wymieniamy. Nie narzuciliśmy uczniom niczego, poza propozycją stworzenia  par przewodników z osobą, której w ogóle nie znają, tak, by mogli nawiązać nowe znajomości. Byliśmy również dyspozycyjni (my dorośli) jako doradcy, odpowiadaliśmy na pytania związane z historią szkoły, udostępnialiśmy kroniki, gazety i inne materiały. Młodzież sama wymyśliła koncepcję oprowadzania. Co więcej, każda para przewodników miała nieco inną trasę, każda też kładła nacisk na inne elementy.

Efekty

Tak, zwiedzający byli zachwyceni, ja dumna – bo młodzi przewodnicy byli fantastyczni. A oni sami? Zmęczeni, ale bardzo zadowoleni. Z rozmów i zebranych refleksji jasno wynikało, że wzrosła ich pewność siebie, poczuli siłę sprawczą, nabyli nowe kompetencje, w tym planowania i organizacji czasu, nie mówiąc o tym, że stali się ekspertami w dziedzinie historii szkoły i miasta. Udział w wydarzeniu przełożył się na wzrost ich aktywności w klasie i szkole. Efekty są więc bezcenne, no i bardzo życiowe.

W tym roku również planujemy współpracę z kolejnymi fundacjami, a także z lokalnymi firmami, do tych działań zaprosimy chętnych, a także młodzież z grupy projektów zmiany społecznej, która zainicjowała swoją pracę. O działaniach grupy napiszę już wkrótce, dzieląc się z procesu włączania młodzieży w podejmowanie inicjatyw, diagnozowanie potrzeb i realizację przedsięwzięć.

ohjedynka

Artykuł na temat OH – Młoda Gdynia

doświadczeniainspiracje

Zmieniamy świat, czyli realizacja programu autorskiego w szkole

No właśnie, realizacja programu autorskiego w szkole. Z reguły kojarzy się z indywidualnym programem tworzonym przez nauczyciela dla danej klasy. W tym jednak wypadku będzie mowa o potrzebie tworzenia programu autorskiego dla całej szkoły,  bo tylko dzięki systemowemu współdziałaniu będziemy w stanie zmieniać rzeczywistość. Bo o to przecież w szkole chodzi! O inicjowanie i wprowadzanie zmiany społecznej.

W naszym gimnazjum dzieje się wiele, ale mieliśmy takie wrażenie, że bardziej „akcjowo” –  od czasu do czasu –  wiele wydarzeń, każdy sobie w swoim zespole rzepkę skrobie, a tymczasem brak było  powiązań i spójnego systemu, który sprawiałby, że wszyscy się uzupełniamy. Dać pole do inicjatywności to jedno, ale mieć wspólny cel, jako eduzmieniacze, to kolejna – bardzo ważna kwestia.

Tak ze świadomości o roli szkoły jako inkubatora zmiany społecznej zrodził się pomysł na systemowy program dla szkoły. Jeszcze chwila, refleksja nad potrzebami środowiska i problemami, które nas najbardziej dotykają i… mamy. Niby ekologicznie i tak zwyczajnie, ale ile rzeczy kryje się w kreowaniu świadomych konsumentów. I jak bardzo temat łączy się z życiem, jak bardzo namacalny i realny może być wymiar działań.

Nasz program kierowany jest  do całej społeczności szkolnej, a także  pozaszkolnej. Swoim zasięgiem obejmuje nie tylko lekcje, warsztaty, spotkania, projekty, ciekawe wydarzenia,   ale przede wszystkim zwyczajne (codzienne) modelowanie świadomej postawy konsumenckiej. Dlaczego „Gramy w zielone”?

Pomyśleliśmy, że warto stworzyć w naszej szkole system, który pomoże nam zmienić nasze podejście do marnowania jedzenia, rzeczy, wody, papieru i energii… I pewnie wielu innych rzeczy, które moglibyśmy przetworzyć i ponownie wykorzystać. Uznaliśmy, że chcemy nauczyć się dzielić z innymi tym, co nie jest nam potrzebne, a co może jeszcze dostać „drugie życie”.   O szczegółach można przeczytać na stronie internetowej programu. Kliknij!