Tag: zespół

doświadczeniadyrektor na miarę czasów

Jak budować dobry zespół? cz. I

Dobry zespół nauczycieli (i uczniów) – to bardzo ważna sprawa. Kwestie, które poruszę w poście można przełożyć na budowanie każdego zespołu, bo są uniwersalne. Postaram się jednak mocniej położyć nacisk właśnie na grono pedagogiczne, gdyż bez dobrze współpracujących ze sobą nauczycieli budowanie szkoły jako społeczności uczącej się jest po prostu niemożliwe. Wiem, że w wyniku reformy wiele zespołów zmieniło swoją strukturę i bardzo często przechodzi zmianę w trudny i bolesny sposób. U mnie w szkole transformacja również nie jest kwestią łatwą, zatem mogę podzielić się tym, co jako dyrektor robię, co przeoczyłam i  teraz staram się naprawić.

Wiedzę, którą przenoszę na swój zespół i którą  opisuję na blogu zdobyłam na zajęciach Leadership Academy for Poland. Od września rozwijam swe umiejętności przywódcze pod okiem specjalistów i w towarzystwie innych liderów z różnych branży (od biznesu po organizacje pozarządowe) i z radością chcę napisać, że nowe doświadczenia bardzo pomagają mi w pracy, zatem czas się nimi podzielić z innymi. Czasem może się wydawać, że to truizmy. Bo tak naprawdę jest. Ale z zaskoczeniem stwierdzam, że gdyby każdy z nas pamiętał o tych prostych rzeczach i po prostu stosował je w życiu, tworzylibyśmy naprawdę idealne społeczeństwo. 

Na początku są potrzeby

 

Twórcą teorii interpersonalnych potrzeb, które motywują nas do działania, był William Schutz, amerykański psycholog. Wymienił on trzy podstawowe potrzeby:

  • włączenie (inclusion) – oznaczające stan włączenia (przynależności) w dwojaki sposób – chęć danej osoby do włączenia się oraz sprawianie, by inni poczuli się niezbędni,
  • kontrolę (control) – oznaczająca przekonanie, że moja obecność ma wpływ na coś,
  • uczucie przywiązania (affection) – odnoszące się do tego, co ja znaczę dla zespołu (m.in. czy jestem szanowana/y).

Jeśli którakolwiek z potrzeb nie jest zaspokojona, trudno liczyć na zaangażowanie i motywację konkretnej osoby. Zatem, droga pani dyrektor, drogi panie dyrektorze, czas na refleksję. Czy pamiętamy o tych potrzebach? Co zrobiliśmy, by je zabezpieczyć? Jaki będzie nasz pierwszy krok, by o nie zadbać?

Wspólna praca nad misją i wizją szkoły, projektami i innymi ważnymi kwestiami

Z reguły misja i wizja rozwoju szkoły przychodzą wraz z nowym/starym dyrektorem po konkursie. Zaproszone (lub nie) do pracy nad wspomnianymi dokumentami grono z reguły idzie na łatwiznę i za wiele nie proponuje. U nas też tak było. Najczęściej dyrektor musi mieć ostatnie zdanie i wie lepiej (ja właśnie pracuję nad sobą, by dać więcej przestrzeni innym). To, co u nas w szkole się udało, to wspólna ewaluacja naszej pracy i tworzenie wizji nowej szkoły (w trakcie transformacji). Na spotkanie otwarte dla chętnych, na którym pracowaliśmy warsztatowo, przyszła połowa grona. Pomysły i rekomendacje były bardzo wartościowe i cieszyły tym bardziej, że były „nasze”. A potem stało się tak, jak to w życiu bywa. Kto tworzył, miał wpływ i czuł się częścią zespołu, ten realizował zaplanowane działania. A kto był nieobecny, nie poczuł realizowanych zadań. Szkolny „pociąg” nauczycielski  nam się rozciągnął. Na przedzie pędzi lokomotywa liderów, innowatorów, osób obdarzonych „nadenergią”, a na końcu ledwie zipie sfrustrowany „ogon” pociągu. I to wcale nie jest dobry obrazek. I to nie jest dobry zespół.

A co z tymi, którzy stoją z boku? 

Do niedawna wierzyłam w moc masy krytycznej i na niej skupiałam swą  energię. Nie przejmowałam się za bardzo tymi wycofanymi i krytykującymi każde działanie. I to był błąd. Na jednych z zajęć wspomnianej wcześniej akademii pracowaliśmy właśnie nad tematem tych osób, które nie są aktywne. Co z nimi? Czy wsłuchujemy się w to, co mówią? Jak wysłuchać ich, skoro milczą? Recepta jest prosta. Po prostu zaprosić ich do rozmowy i wysłuchać.

I tak zrobiłam. Było to bardzo ważne doświadczenie, dzięki któremu zupełnie inaczej spojrzałam na zespół i jego potrzeby. Zaczęłam też inaczej planować naszą wspólną pracę, a raczej tworzenie przestrzeni przyjaznej potrzebom różnych osób. Co więcej, zaczęłam głośno artykułować ważną, a być może za rzadko podnoszoną kwestię: „że nie każdy musi być innowatorem, że codzienna rzetelna praca jest niezwykle ważna, a wartość i siła naszego zespołu wynikają właśnie z jego różnorodności”.

Rozmowa pozwoliła zderzyć wyobrażenia z rzeczywistością, obalić błędne przekonania wynikające z negatywnych odczuć, a także wyjaśnić nieporozumienia. Zdałam sobie sprawę, jak często moje intencje są odbierane inaczej, niż bym tego chciała. Dlatego warto. Warto wysłuchać niewysłuchanych.

Przestrzeń do popełniania błędów

Na szczęście coraz więcej pisze się  o porażce jako najlepszym doświadczeniu służącym rozwojowi. W biznesie mówi się, że kto nigdy nie popełnił błędu, jest osobą niewiarygodną. Czas, byśmy i my dali sobie i innym prawo do tego, by błąd nie oznaczał końca świata. Rozmowy z nauczycielami nowymi w mojej szkole,  w sytuacjach kryzysowych, pokazują, że rozmowa o problemie z reguły oznacza poczucie winy i narzuca ich postawę obronną, bo takie mieli doświadczenie w poprzednim miejscu pracy. Kiedy już przedrę się przez niedowierzanie i  lęk przed „karą” (sic!), naprawdę wypracowujemy konstruktywne sposoby rozwiązania problemu. Co więcej, często ta jedna sytuacja kryzysowa i zmierzenie się z nią, pomaga innym w podobnych kwestiach. Dlatego warto poświęcić czas i z uważnością oraz dystansem przyjrzeć się sprawie. I razem zadziałać.

C.D.N.

.

 

 

 

 

 

 

ciekawe metodytwórczy nauczyciel

Budowanie zespołu i uczenie współpracy – propozycje ćwiczeń

Siła dobrze współpracującego ze sobą zespołu nie ma sobie równych. Ważne, by również w klasie doskonalić kompetencje społeczne, w tym właśnie współdziałanie, czyli umiejętność niezbędną w życiu, także, a może przede wszystkim,  zawodowym. Dobrze zaprojektowane godziny wychowawcze, wydarzenia klasowe, a także lekcje mogą służyć tworzeniu zespołu, wspólnemu uczeniu się od siebie nawzajem, rozwiązywaniu problemów, a także nauki trudnej sztuki kompromisu.

Konkretne pomysły na ćwiczenia poprzedzę filmikiem animowanym „The power of team work”, który w zabawny sposób ukazuje, jak ważna jest wspomniana już wcześniej siła zespołu. Myślę, że tę krótką animację warto również wykorzystać w klasie.

Kliknij tutaj – zobacz film!

Propozycje zadań w odniesieniu do filmu – praca w grupach:

  1. Zastanówcie się, co mogłoby się stać, gdyby bohaterowie kreskówki nie potrafili ze sobą współpracować?
  2. Kiedy/w jakich sytuacjach z życia wziętych praca zespołowa jest szczególnie ważna?
  3. W jakich sytuacjach szkolnych współpraca z innymi pomaga?

Propozycje ćwiczeń służących budowaniu zespołu oraz współpracy

  1. Poznaj mnie – dzielimy grupę na pary, a  następnie dajemy 10 minut na to, by sparowani partnerzy porozmawiali ze sobą na wylosowany przez nich temat, np. „jaki jest Twój ulubiony dzień tygodnia i dlaczego”? Karty do pobrania – budowanie zespołu – ulubione – karty  Każda osoba w parze odpowiada na pytanie, a partner jej słucha, nie komentując. Następnie, siedząc w kole, każda z osób opowiada o tym, co powiedział jej partner.

  2. Węzeł gordyjski. Uczniowie stoją w kole. Prosimy ich, by zmniejszali koło, poprzez powolne wchodzenie do środka – tak, by byli blisko siebie. Następnie zamykają oczy, a my łączymy ich dłonie z dłońmi innych kolegów i koleżanek. W ten sposób powstaje węzeł gordyjski. Prosimy o otwarcie oczu i i rozwiązanie węzła bez puszczania swych dłoni.

  3. Najlepsze i najgorsze – zadanie służy lepszemu poznaniu się klasy. Dzielimy uczniów na 4-osobowe grupy i każdemu zespołowi dajemy listę tematów, do których tworzą listy najlepszych i najgorszych przykładów, np. imię dla dużego psa, piosenkarz, polska kuchnia, miejsce wakacyjnego odpoczynku, itp.

  4. „Czy pamiętasz?” Potrzebujemy 30 niedużych rekwizytów oraz ręcznik. Rzeczy układamy na podłodze i dajemy 5 minut grupie na dokładne obejrzenie ich. Po upływie pięciu minut zakrywamy rzeczy i prosimy każdego ucznia, by indywidualnie, bez niczyjej pomocy, spisał na kartce jak najwięcej rzeczy, które zapamiętał. Dajemy na to 5 minut, a następnie dzielimy uczniów na 4-5 osobowe grupy i prosimy ich o stworzenie wspólnej listy rzeczy również w ciągu 5 minut. Na koniec każda z grup odczytuje swój spis, a my pokazujemy, co leży pod ręcznikiem. Zadanie ma na celu pokazanie, że w grupie można zdziałać więcej.

  5. Magiczna różdżka. Dzielimy uczniów na 4-5 osobowe grupy. Prosimy ich  o to, by wyobrazili sobie, że mają magiczną różdżkę, dzięki czemu mogą zrobić coś dobrego dla innych. W ciągu 15 minut mają wspólnie ustalić, co chcieliby zmienić na świecie, wykorzystując magiczną różdżkę. Następnie omawiamy pomysły.

  6. Milcząca  burza mózgów. To propozycja burzy mózgów, która uczy uważności i pracy zespołowej. Możemy ją wykorzystać w dowolnych okolicznościach, a ja odniosę się do poprzedniego zadania. Dajemy każdej grupie kartkę i długopis i prosimy, by w milczeniu, nie odzywając się wykonali zadanie, jakim jest rozwiązanie problemu, np. przekonanie ludzi do segregowania śmieci. Każdy w grupie wpisuje swoje 3 propozycje, przekazując sobie nawzajem  kartkę zgodnie ze wskazówkami zegara. Nie należy rozmawiać, ani powielać pomysłów poprzedników. Czas przeznaczony na wykonanie zadania to ok. 15 minut. Następnie omawiamy rezultaty pracy oraz samopoczucie uczestników – co im pomagało, a co przeszkadzało w wykonaniu zadania.