Tag: wydarzenia

doświadczeniadyrektor na miarę czasówrefleksyjny rodzicsprawczy uczeńtwórczy nauczyciel

Edukacja na miarę czasów, czyli jaka?

To motyw przewodni Szczytu Innowatorów Edukacyjnych zorganizowanego w Irlandii w ostatnich dniach przez Fundację Ashoka. Spotkanie dało wszystkim  uczestnikom możliwość spojrzenia na wyzwania, jakie stoją przed szkołami z całego świata, o czym mówiła przedstawicielka OECD, a także refleksji nad tym, jak sprawić, by edukacja odpowiedziała na nie, czyli jak budować szkolny ekosystem skrojony na miarę naszych czasów. Mieliśmy okazję wymienić doświadczenia, a także poznać metody pracy innych innowatorów.

Uczmy rozwiązywania problemów i kreatywności!

Dajmy młodym ludziom poczucie sprawstwa!

Uczmy współpracy, empatii, uważności, przywództwa i brania odpowiedzialności!

Twórzmy środowisko uczenia się, w którym porażka nie oznacza końca świata, a jedynie początek nowych możliwości!

Edukacja odpowiadająca wyzwaniom współczesnego świata zaciekawia, jest twórcza, a nie odtwórcza, stawia na relacje i dobrą komunikację, wykorzystuje w mądry sposób nowe media, współpracuje ze środowiskiem lokalnym, modeluje postawy, kształtuje prężność.

img_20161020_145816.jpg

Uczymy się, by wiedzieć, umieć, żyć razem z innymi, działać oraz by po prostu być i tworzyć lepszy świat.

Doświadczenia i wiedzę wyniesioną ze spotkania z innymi innowatorami edukacyjnymi będę wdrażała w swej pracy dyrektora i edukatora, a następnie opisywała w blogowej przestrzeni. Dzisiaj chciałabym się podzielić kilkoma głównymi myślami/refleksjami, które wydały mi się ważne.

Nie doceniamy mądrości dzieci/młodych ludzi – a tymczasem praktyka pokazuje, że odpowiednio moderowani potrafią tworzyć fantastyczne rzeczy, być aktywni, dzielić się swoją wiedzą z innymi. Belgijska szkoła z mocą realizowała projekt, w trakcie którego młodzież uczyła filozofii młodsze dzieci. W szwedzkiej szkole z kolei to młodzież prowadzi warsztaty dla nauczycieli i rodziców. Przykłady można mnożyć. O tym również napiszę więcej wkrótce.

Lepiej zrobić coś małego, niż frustrować się tym, że nie zrobiło się wszystkiego – to ważne zdanie dla tych, którzy nie wierzą w swoje poczucie sprawstwa. A jednak! Małe rzeczy wpływają na większe. Oddolne działanie, zmienianie swojej rzeczywistości, w tym też szkolnej, przekłada się na większą zmianę, szczególnie wtedy, gdy dzielimy się swymi doświadczeniami z innymi.

film – kliknij

Moje wrażenia ze spotkania w Irlandii są bardzo pozytywne. Po pierwsze, pomimo szumnej nazwy – „szczyt” i obecności wielu ważnych gości, było to wydarzenie dalekie od zadęcia. Jak w dobrze skrojonej szkole, atmosfera sprzyjała pracy, dokonywaniu wyborów, uczeniu się poprzez działanie, budowaniu relacji. Po drugie, dała możliwość wymiany doświadczeń i rozmów w trakcie paneli oraz warsztatów, a także bardzo dobrze zaplanowanego czasu nieformalnego. Teraz nie pozostaje nic innego, jak dalej działać, przy okazji  upowszechniając dobre praktyki i doświadczenia w budowaniu edukacji na miarę czasów, w jakich żyjemy.

doświadczenia

Eduzmieniacz w Edugeneratorze

Tym razem jako eduzmieniaczowa blogerka zadebiutowałam w Gdańskim Inkubatorze Przedsiębiorczości STARTER na spotkaniu „XYZ… (Nie)bój się bloga czyli social media ponadpokoleniowe”.  W roli głównej wystąpiło sześciu blogerów różnych generacji. Tym, co nas łączy jest z pewnością blogowanie, jednak każdy z nas inaczej odnajduje się w wirtualnej przestrzeni. Spotkanie w GIP Starter jak zwykle pozwoliło nawiązać ciekawe kontakty, w dzisiejszych czasach sieciowanie to podstawa, dla mnie jednak najważniejszym aspektem jest możliwość poznania podobnych sobie osób. Polecam wszystkim blogerskie zapiski Przemka Staronia oraz blog Magdy Budy. 

inspiracje

Tydzień Języków Obcych, czyli szkoła w działaniu

Dzisiaj kolejna inspiracja rodem z naszego gimnazjalnego świata – Tydzień Języków Obcych. Można go zapewne zorganizować w poważnej konwencji, a można, tak jak w gdyńskiej Jedynce, połączyć naukę z zabawą, co zapewne przyniesie fantastyczne rezultaty.

Nasze Superbelferki Języków Obcych zaproponowały i zrealizowały we współpracy z młodzieżą i Radą Rodziców tydzień tematyczny bogaty w różnorodne aktywności. Wszystko oczywiście związane było z językami prowadzonymi przez gimnazjum, czyli angielskim, niemieckim i francuskim.

Superbelferki w działaniu

Tydzień Języków Obcych dość przewrotnie rozpoczął się w piątkowy wieczór – Nocą Filmową w Jedynce, kiedy to ponad setka chętnych uczniów oglądała filmy w trzech wspomnianych językach obcych. Warto wspomnieć, że na korytarzach zawisła wystawa plakatów – dzieł młodzieży.

Poniedziałek przyniósł turniej wiedzy i umiejętności, w którym brali udział przedstawiciele wszystkich klas.

Wtorek był poświęcony grom planszowym stworzonym przez naszych uczniów. W auli, w przyjaznej, wypełnionej pufami, sofami i stolikami przestrzeni, w trakcie lekcji języków obcych kolejne grupy przewijały się, by zagrać w gry w językach obcych. Językami urzędowymi w auli były: angielski, niemiecki i francuski, za każde polskie słowo trzeba było zjeść plasterek cytryny. Gry planszowe (tematyczne) – tworzone przez uczniów to niewątpliwie wpływ edukacji nieformalnej na naszą szkolną rzeczywistość. Nauka poprzez działanie i doświadczanie z pewnością jest bardziej skuteczna.

Środa przyniosła „kiermasz smaków” – na przygotowanych przez młodzież stoiskach mogliśmy posmakować specjałów kuchni niemieckiej, angielskiej i francuskiej. Kto nie jadł, niech żałuje!

Finałowy czwartek wypełniły: quiz oraz Dzień Przebierańców (w konwencji angielskiej/niemieckiej/francuskiej).

fot. Szymon Rosztajn

fot. Szymon Rosztajn

Zalety wydarzenia:

  • aktywizacja społeczności szkolnej;
  • rozwijanie kreatywności;
  • wzrost wiedzy;
  • doskonalenie rozmaitych kompetencji, w tym społecznych (na przykład współdziałania);
  • pojawienie się nowych pomysłów na kolejne przedsięwzięcia.
inspiracje

Akademia Jedynki, czyli jak współdziałać z absolwentami i rodzicami

projekt - Lidia Magiera

projekt – Lidia Magiera

Akademia Jedynki to wspólne przedsięwzięcie szkoły, absolwentów i rodziców. Pomysł ten przyszedł mi do głowy, gdy przygotowywałam się do konkursu na dyrektora szkoły. Moja wizja opierała się na współ(działaniu) wszystkich stron społeczności szkolnej. Co więcej, od absolwentów płynął jasny komunikat: nadal chcemy być częścią szkoły. Pomyślałam, że stworzenie przestrzeni do współpracy wszystkich stron – to jest to! Tym bardziej, że nie od dziś wiadomo – i absolwenci, i rodzice wnoszą do szkoły nową jakość – swe doświadczenie. 

Po co Akademia?

AKADEMIA JEDYNKIGłównym celem przedsięwzięcia jest pokazanie gimnazjalistom tego, co dalej, czyli co po gimnazjum. Stąd pierwsze warsztaty poprowadzone przez absolwentki (pracujące w mediach): Katarzynę Pietrzak i Paulinę Marwińską. Ich doświadczenie plus profesjonalizm i kreatywność poskutkowały  spotkaniem z trzecioklasistami – brzmiącym nieco żartobliwie” „Akademia Jedynki – kariera bez spinki”.  Kolejne spotkania z absolwentami przebiegały pod hasłem: „Co po gimnazjum?” Grupa ośmiorga absolwentów wraz z liderem Robertem Koskiem zorganizowała trzy spotkania dla trzecioklasistów, każde dla osiemdziesięciu osób. Działaniami objęliśmy wszystkie klasy trzecie. Metoda Cafe World, czyli praca w zespołach, w limitowanym czasie 10-15 minut, sprawiła, że każdy trzecioklasista mógł zadać pytanie absolwentowi (przedstawicielowi konkretnej szkoły ponadgimnazjalnej) w kameralnym gronie. Spotkania zostały wysoko ocenione przez uczniów. Cieszył ich fakt spotkania w małej grupie, a także możliwość zadania pytania na każdy temat. Wiedza na temat szkół, klas, nauczycieli, zasad – była bezcenna, bo daleka od „przereklamowania” i bardzo rzeczywista.

Rodzice partnerami

W ramach Akademii Jedynki udało nam się przeprowadzić także warsztaty stroików świątecznych dla uczniów, rodziców, nauczycieli i pracowników szkoły. Autorką były: mama i córka, które poprowadziły liczną grupę uczestników poprzez meandry prac ręcznych. Rezultat – stroiki oraz radość ze współdziałania – bezcenne.

Pierwsze koty za płoty

Akademia Jedynki przyjęła się na gruncie szkolnym, liczę na to, że wraz z upływem czasu będzie się rozwijała, przynosząc nowe, ciekawe pomysły. A już za rok pewnie niektórzy trzecioklasiści zasilą szeregi zaangażowanych absolwentów i historia niejako zatoczy koło. 

Przeczytaj więcej!