Tag: uczniowie

doświadczeniainspiracjesprawczy uczeń

Lekcja – nielekcja projektowa „na mieście” – inspiracja z tikiem w tle

Uczymy się wszędzie – to wiadoma sprawa, dlatego dzisiaj postanowiliśmy wraz z grupą realizującą projekt eTwinning „Let me look through your window” opuścić szkołę i wyruszyć w miasto, by zrobić zdjęcia ciekawym oknom. Co prawda najpierw planowaliśmy spacer po Sopocie, potem jednak patriotyzm lokalny zwyciężył i przespacerowaliśmy się po śródmieściu Gdyni. Mróz i wiatr pokrzyżowały nam nieco plany i musieliśmy skrócić spacer, jednak udało nam się zrobić wiele ciekawych zdjęć, które wkrótce umieścimy w galerii internetowej i zaprezentujemy je koleżankom i kolegom z Łotwy i Gruzji. Potem zaprosimy  ich do napisania historii inspirowanych oknami lub z motywem okna w tle, które przygotowaliśmy dla nich. To będzie pierwszy etap wspólnych działań.

Spacer edukacyjny po mieście pozwala na ćwiczenie uważności. Na co dzień z reguły w pośpiechu przemierzamy miasto, dzisiaj udało nam się dostrzec wiele miejsc i elementów, na które na co dzień nie zwracamy uwagi. W najbliższych dniach młodzież pozna historię wybranych budynków, a także ciekawostki związane z architekturą – gdyńskim modernizmem. Pewnie jeszcze ciekawszym doświadczeniem będzie poznanie zdjęć  i historii przesłanych przez partnerów projektowych.

Obejrzyj prezentację!

Dobrym pomysłem na dokumentowanie działań edukacyjnych jest nagrywanie krótkich filmików i zamieszczanie ich na  YouTube, jak również przygotowanie pokazu slajdów z podkładem muzycznym, jak my to zrobiliśmy. Wystarczy pobrać darmową apkę Quik, 3 minuty dodawania zdjęć, wyboru podkładu muzycznego, dodanie tytułu oraz stylu prezentacji i… gotowe.

quik

doświadczeniadyrektor na miarę czasówinspiracjesprawczy uczeń

Samorząd Uczniowski ma głos – inspiracje

Od kilku lat w naszej szkole Samorząd Uczniowski działa bardzo prężnie i w pełni demokratycznie, a wszystko to dzięki zaangażowanym uczniom i ich opiekunkom. Krokiem milowym w przebudowaniu jego funkcjonowania i demokratyzacji był udział w Programie CEO „Szkoła demokracji”, który serdecznie polecam. Dzięki niemu  uczniowie zaczęli wybierać opiekunów SU w wyborach powszechnych, a także bardziej świadomie włączać się w proces współtworzenia szkoły i prowadzenia dialogu.

Ważną kwestią jest uczenie współodpowiedzialności za tworzenie szkoły, atmosfery, współpracy, relacji, a to można uzyskać tylko wtedy, gdy młodzi ludzie mają głos i razem z dorosłymi uczą się sztuki kompromisu i przekonywania do swoich idei.

Jedną z inspiracji, którą chciałabym się dziś podzielić, jest spotkanie dyrekcji szkoły z przedstawicielami klas. Do tej pory z reguły organizowaliśmy spotkania z całą społecznością szkolną (miały one charakter informacyjny, a każdy chętny mógł też zabrać głos) i z prezydium SU, dzisiaj spotkaliśmy się z przedstawicielami wszystkich klas.

Aby przełamać pierwsze lody i zachęcić do dzielenia się spostrzeżeniami, opiniami i problemami, zaproponowałam młodzieży rozmowę z sąsiadem i poruszenie problematycznych kwestii, a następnie wspólne przedstawienie uwag na forum. Rozmowa była bardzo konstruktywna, a propozycje np. dotyczące potrzeb uczniów ciekawe, nietrudne do spełnienia i zaskakujące. Nikt z dorosłych nie pomyślał np. o tym, by w automacie znalazła się wegańska kanapka, a w szatni dziewcząt zawisło dodatkowe lustro. To oczywiście przykładowe sugestie uczniów. Zebraliśmy także uwagi do planu lekcji, a także regulaminów – te ostatnie młodzież przygotuje samodzielnie (pokój cichej pracy), dając je do zaopiniowania opiekunom, a potem dyrekcji szkoły.

Na szczęście uwag dotyczących sposobu wystawiania ocen było tylko kilka,  wszystkie znalazły szczęśliwe zakończenie.

Tuż po feriach spotkamy się ponownie, by porozmawiać o tym, co udało nam się zrobić i kontynuować dialog służący współodpowiedzialności.

doświadczeniarefleksyjny rodzic

Zmiana w szkole zaczyna się od nas, uczniowie i rodzice!

Tekst o zmianie, którą mamy w sobie, nie odnosił się do bardzo ważnych partnerów szkolnej rzeczywistości, jakimi są uczniowie i rodzice. Zatem naprawiam swój błąd. Zobaczmy, co mogą uczniowie i rodzice zdziałać w szkolnej rzeczywistości.

Uczeń w szkole ma wpływ na:

budowanie relacji z koleżankami, kolegami i  nauczycielami, na atmosferę w klasie i w szkole, na postępy w nauce i rozwój własny, na projekty edukacyjne, na program wycieczek i życie klasy, na wybór przedstawicieli do Samorządu Uczniowskiego, regulamin SU, wybór opiekunów SU, tworzenie gazetki szkolnej, podejmowanie inicjatyw oraz organizowanie działalności kulturalnej, oświatowej, sportowej – w porozumieniu z dyrektorem (te ostatnie kwestie gwarantuje Prawo oświatowe).

Ja rodzic mam wpływ na:

budowanie dobrej współpracy z wychowawcą, nauczycielami i dyrektorem, na wybór przedstawiciela klasy do Prezydium Rady Rodziców, na pracę Rady Rodziców, na ocenę pracy nauczycieli, na wybór dyrektora szkoły,  na organizowanie wydarzeń klasowych i szkolnych, na program wychowawczo-profilaktyczny szkoły, na wnioskowanie i opiniowanie we wszystkich sprawach szkoły (tak mówi Prawo oświatowe).

Myślę, że rola rodzica w szkole wymaga odrębnego postu, zatem obiecuję niedługo wrócić do tematu, by dzielić się inspiracjami, dobrymi praktykami, a także przykładami rozwiązywania  trudnych problemów. Współpraca szkoły z domem jest wciąż dużym wyzwaniem dla szkoły, ale dobrze zainicjowana przez obie strony może przynieść wspaniałe rezultaty.

 

 

 

doświadczeniarefleksje

Dlaczego refleksja?

Refleksja. Ważna, a wciąż nieobecna w szkole. Można rzec – bywa – u pojedynczych nauczycieli, u niewielu uczniów, sporadycznie u rodziców. Mówimy, że nie ma na nią czasu, bo testy, bo podstawa programowa, bo mają się uczyć, a nie myśleć, wnikać, pytać, bo po co, bo kto to widział. Być może nieco przesadzam, ale ja właśnie mam taką refleksję. Myślę, że czas zatrzymać się na chwilę i przyjrzeć temu, co się w naszej pracy dzieje. 

Dlaczego refleksja? – kliknij!

W edukacji nieformalnej jest taki fantastyczny moment, kiedy po zrealizowanych aktywnościach przychodzi czas na refleksję. Wraz z moim partnerem projektowym wypracowaliśmy sobie  proste pytania, na które każdy z nas musiał odpowiedzieć: Czego nowego nauczyłem się o sobie i o grupie? Co zabieram z dzisiejszych zajęć?  Niby nic, a jak wiele. Początkowo młodzież miała ubaw, ironizując, śmiejąc się. Wraz z upływem czasu, tym nawet bardziej odległym, bo z kilkuletniej perspektywy dawni uczestnicy wymian młodzieży powtarzali, że to właśnie metody nieformalne i refleksja w ważny sposób ukształtowały ich postawę wobec świata, czyniąc ich aktywnymi, poszukującymi, wyciągającymi wnioski i zmieniającymi swe życie i rzeczywistość. Często refleksja przybierała również kształt nieformalny, tworzyliśmy drzewa refleksji z liśćmi doklejanymi każdego dnia, a różne kolory oznaczały poziom zadowolenia z zajęć. 

A tymczasem w szkole większość z nas przychodzi na lekcje, realizuje temat, nie dając przestrzeni do stawiania pytań przez uczniów i refleksji. Bo sami nie byliśmy tego nauczeni. Rozmawiam z nauczycielami. Są wśród nich ci, którzy oswajają się z refleksją, informacją zwrotną, uczniem stawiającym pytania, sensem oceniania kształtującego. Są i tacy, dla których refleksja to fanaberia – i ta uczniowska, i  ta nauczycielska. Sami nie zastanawiają się nad tym, czego i po co uczą. 

Jakiś czas temu prowadziłam szkolenie dla nauczycieli, którego ważnym momentem była własnie refleksja nad procesami, które zaszły w grupie. Wsłuchiwałam się w przemyślenia, obserwowałam interakcje i pomyślałam, że w temacie refleksji jeszcze wiele pracy przed nami, bo: jak ognia boimy się oceny (nawet w sytuacji, gdy jej nie ma), jak zwariowani „metkujemy” innych, porównujemy, idealizujemy, nie konfrontujemy zdarzeń, uciekamy od problemów, nie słuchamy siebie nawzajem, wiemy lepiej, nie potrafimy mówić o błędach. A przecież to my – poza mądrym prowadzeniem procesu uczenia się przez uczniów, kształtujemy postawy młodzieży. 

Dlaczego refleksja?

Uczymy się poprzez doświadczanie, popełnianie błędów i wyciąganie wniosków. Poprzez stawianie sobie pytań typu: Co robię dobrze w danej sytuacji? Co mógłbym/łabym zrobić inaczej w danej sytuacji?  – rozwijamy się. Stawianie właśnie  pytań otwartych sprawia, że zmienia nam się perspektywa spojrzenia na dany problem, poszerza się nasza optyka. Dobrze poprowadzona refleksja spowoduje, że konstruktywnie i pozytywnie spojrzymy na daną kwestię, nie brnąc w skupianie się na negatywnych aspektach (co przychodzi nam łatwo). W procesie edukacji refleksja to narzędzie o ogromnej mocy, wpływające na nasz rozwój, a także doskonalenie kompetencji, wzmacnianie  motywacji, pewności siebie oraz  sensu i roli uczenia się przez całe życie. A o to chyba nam chodzi? 

inspiracje

Eduzmieniaczowy Inspirownik

Zainspiruj się, czyli po prostu kliknij na kropki! Zainspiruj się Thinglinkiem i stwórz swój:) Najciekawsze posty w jednym miejscu. Kliknij tutaj! 

 

doświadczeniainspiracjesprawczy uczeń

S jak sprawczy samorząd uczniowski oczyma ucznia

O autorze: Mikołaj Witoński to człowiek-instytucja w Gimnazjum nr 1 w Gdyni. Drugą kadencję sprawuje funkcję Przewodniczącego Samorządu Uczniowskiego, był nawet naszym reprezentantem w Sejmie Dzieci i Młodzieży 2015. Lider, ale nie samotny, współpracujący z innymi uczniami, motywujący innych do działania. Cechuje go umiłowanie wolności i demokracji, a także dobre pióro, o czym mogą się Państwo przekonać sami.

S jak sprawczy samorząd uczniowski 

Okres świąteczny mamy już za sobą. Zdawać by się mogło że wraz z rozśpiewanym Frankiem Sinatrą z naszej codziennej rzeczywistości odejdą, wszechobecne wówczas, hasła „Come together”, czy „War is over!” apelujące o zjednoczenie się i wspólne działanie. Lecz o tyle, o ile rzeczywiście ze szkolnych korytarzy powoli znikają kartki i ozdoby świąteczne, tak atmosfera współdziałania i jedności nieprzerwanie unosi się w powietrzu. Bowiem SU w Jedynce chce w swoim działaniu napełnić każdego poczuciem sprawczości, chce działać z uczniami i pokazać, że każdy w szkole jest niezwykle istotny.

Wspomniana sprawczość objawia się w konkretnych działaniach Samorządu Uczniowskiego. Na przykład Skrzynka Inspiracji. Każdy uczeń może napisać na kartce pomysł na akcję SU, czy usprawnienie działania szkoły, może napisać skargę, czy cokolwiek tylko zechce. Co jakiś czas wyznaczone osoby sprawdzają skrzynkę, a znalezione w niej spisane pomysły staramy się realizować, lub przekazywać dalej, do innych organów szkoły. W ten sposób powstała chociażby „Hyde parkowa ściana Jedynki”, będąca pomalowanym farbą kredową kawałkiem korytarza na którym uczniowie mogą pisać i rysować co tylko chcą (oczywiście w granicach kultury!).

W Jedynce uważamy, że bardzo istotna jest równowaga pomiędzy nauczycielem a uczniem. Dlatego zdecydowaliśmy się na powołanie instytucji Rzecznika Praw Ucznia. Jest to nauczyciel, wybrany przez większość uczniów w ogólnoszkolnych wyborach. Jego zadaniem jest stanie na straży Wewnątrzszkolnych Zasad Oceniania oraz Statutu szkoły. Osoba ta ma być bezpieczną furtką, z której każdy uczeń zawsze może nieskrępowanie skorzystać, także w sposób anonimowy.

Warto również wspomnieć o bardzo dużej oddolności inicjatyw i samoorganizacji życia uczniowskiego. Niemalże każda akcja Su jest pomysłem ucznia, nie opiekuna SU, czy Przewodniczącego Samorządu. I nie ma w tym nic złego! Każdy pomysł z zewnątrz kręgu osób stale zaangażowanych jest wartościowy w swojej świeżości spojrzenia i siłą rzeczy bliższy jest realnym potrzebom ucznia Jedynki. Samorząd, a właściwie Rada Uczniowska (po jednym reprezentancie klasy, Przewodniczący SU, zastępca i Sekretarz SU), działa bez ingerencji Grona Pedagogicznego, czy Dyrekcji. Oczywiście Opiekunki SU, jako łącznik SU z nauczycielami, kontrolują działania Samorządu, lecz nie kierując nimi, a wskazując drogi i granice. Swoboda i wolność są bardzo istotne. Wierzymy bowiem, że SU to wszyscy uczniowie i jeśli będzie on kierowany przez dyrekcję, czy nauczyciela, lub będzie funkcjonować jako odizolowana grupa osób ustalająca wszystko niezależnie od woli ogółu, w żadnym stopniu nie będzie on spełniać swojej roli.

Opisane powyżej przykłady funkcjonowania SU są oczywiście bardzo skrótowe, lecz spisanie całościowo tego, czym Samorząd w Jedynce jest wymagałoby stworzenia grubego opracowania. I bez tego nasze działania są jednak dostrzegane w świecie, czego przykładem jest prestiżowy tytuł „Szkoły z mocą zmieniania świata” przyznany przez Fundację Ashoka. Co istotne – stosowane przez nas dobre praktyki oraz sprawdzone rozwiązania nie powinny służyć tylko nam. Wiedza jest wartością ogólną i obowiązkiem każdego z nas jest się nią dzielić, dlatego Samorząd Uczniowski Gimnazjum nr 1 w Gdyni ma przyjemność zaprosić wszystkich państwa, którzy zatroskani są losem naszej edukacji, którzy chcą rozwijać szkolną samorządność i demokrację oraz każdego, kto po prostu zainteresowany jest tematem na I Kongres Samorządów Uczniowskich. Wszystkie terminy podane zostaną wkrótce, lecz jeszcze w tym roku szkolnym, z entuzjazmem podzielimy się z Państwem naszymi refleksjami na temat roli samorządu w szkole. Będziemy zaszczyceniu obecnością każdego z Państwa!