Tag: scenariusz

inspiracje

Trening komunikacji interpersonalnej i uważności – propozycje ćwiczeń

Dobra komunikacja to kluczowa umiejętność, bez której efektywna współpraca z innymi jest niemożliwa. Warto więc trenować ją (komunikację) w klasie, dodając do niej aspekty związane z uważnością. Bycie uważnym to bycie świadomym, słuchającym i słyszącym drugiego człowieka, rozumiejącym swoje uczucia. 

Ćwiczenia stanowią zapis szkolenia przeprowadzonego przeze mnie dla nauczycieli, można zaadaptować je bez problemu dla grupy uczniów. Zadania są proste, nastawione na interakcję, kreatywne – stanowią zbiór zaczerpnięty z różnych szkoleń, w których brałam udział. 


Czas trwania: 2,5 godziny zegarowej (można je skrócić). 

  1. Wprowadzenie do tematu i roli dobrej komunikacji i uważności w życiu  – 5 minut.
  2. Łańcuch zdarzeń – aktywność podpatrzona na warsztatach prowadzonych przez Magdalenę Budę. Uczestnicy dostają kartki, na których mają zapisane zadanie do wykonania. Pobierz zadania – kliknij!

  3. Przedstawienie się – stwórz krawat, na którym napiszesz swoje imię oraz trzy informacje – 2 prawdziwe, jedną nieprawdziwą. Przypnij krawat, a następnie podejdź do innych uczestników, przeczytaj, co napisali i staraj się odgadnąć, co jest prawdą. Możesz zadawać pytania, a osoba, która odpowiada, nie może ujawnić prawdy, stara się odpowiadać tak, by utrudnić jej  odgadnięcie. Na koniec w kręgu osoba po osobie ujawniamy prawdę.  20 minut.
  4. Tworzenie zespołu. Na hasło rzucone przez prowadzącego, np. „Stwórz zespół ludzi, którzy mają taki sam numer buta jak Ty”, uczestnicy szukają wspomnianych osób, razem siadają na podłodze. Jest to znak ukończenia zadania.

Inne propozycje:

– „Stwórz zespół ludzi, którzy urodzili się w tym miesiącu, co Ty”;

– „Stwórz zespół ludzi, którzy lubią tę samą muzykę, co Ty” – 10 minut.


  1. Szukanie podobnych osób – wypełnianie karty jak największą ilością imion osób z grupy, które są do nas podobne – pobierz kartę – kliknij. 15 minut 

  2. Polowanie na rzeczy – grupowanie w pary. Każda z osób bierze obrazek lub rzecz z pudełka i szuka osoby, której obrazek/rzecz pasuje w jakiś sposób do wylosowanej przez nią. Wspólnie uzasadniamy wybór.  Ja przygotowałam karty – kliknij – pobierz tutaj. 15 minut. Dzięki temu zadaniu uczestnicy dobrali się w pary. 

  3. Inicjowanie rozmowy w parach, według narzuconego przez prowadzącego tematu:

– zainicjuj rozmowę w przeładowanym pociągu/ w kawiarni/ w kolejce do lekarza/ czekając na rozmowę z dyrektorem.

Omówienie tematów, tego, co sprzyjało komunikacji, a co nie. 


  1. Dobra komunikacja ułatwia życie. Przeprowadź rozmowę na poniższy temat: 

– jako wychowawca z rodzicem ucznia, który wagaruje i pali papierosy (Osoba A jest wychowawcą, osoba B rodzicem).

– jako rodzic z nauczycielem, który łamie zasady oceniania (Osoba B jest rodzicem, a osoba A nauczycielem). 

Następnie przeprowadź rozmowę wg zasad FUKO– więcej tutaj – kliknij– 20 minut.

Omówienie zadania, samopoczucia uczestników. Różnic pomiędzy pierwszym a drugim stylem. 


  1. Praca w trójkach – każdy po kolei opowiada o problemie, który udało mu się rozwiązać. Inni słuchają, nie komentują, a na koniec podają zalety tej osoby w kontekście  rozwiązanego  problemu, np. potrafiłaś prosić o pomoc, byłaś cierpliwa. –  20 minut.

  2. Kostki (praca w czteroosobowych lub pięcioosobowych zespołach) – wyrzuć historię.  Uczestnicy wyrzucają po kolei kostki typu story cubes i tworzą swoją historię, ja poprosiłam o to, by była ona pozytywna. –  20 minut.

  3. Refleksja. Podsumowanie tego, z czym wychodzimy z zajęć. Czego nowego sie nauczyliśmy lub dowiedzieliśmy o sobie i o innych.

Wszystkie pomoce przygotowałam w canvie (canva.com) – łatwo i  szybko:)


pliki PDF do pobrania

łańcuch zdarzeń

karta pracy – podobieństwa

karty podobieństwa

fuko

ciekawe metodytwórczy nauczyciel

Biuro Uczuć Znalezionych – kreatywne pomysły na lekcje nie tylko wychowawcze

Każda okazja jest dobra, żeby popracować z naszymi uczniami „na emocjach”. W tym wypadku wspaniałym punktem wyjściowym jest krótki  film animowany „Lost property”, który w ciekawy sposób wprowadzi nas w tematykę uczuć i emocji. Dzisiaj, nieco odmiennie, nie przedstawię jednego scenariusza zajęć, ale kilka pomysłów do wykorzystania  w pracy indywidualnej, w parach oraz grupach.

FILM

Struktura lekcji jest o tyle ważna, że powinna zawierać wprowadzenie (podanie tematu i celu zajęć), rozgrzewkę (np. podanie cechy charakteru rozpoczynającej się na pierwszą literę naszego imienia), wybrane zadanie (np. z zestawu poniżej) oraz podsumowanie (refleksję). To ostatnie jest bardzo istotne, można przy tym zastosować kartę myślograficzną, której zdjęcie dołączam do postu (Lubię/Lekcja). Lubię – co spodobało Ci się najbardziej? Lekcja – czego się nauczyłem/łam? 

Pomysły na wykorzystanie filmu – praca w parach/grupach

1.       Stwórzcie/opowiedzcie  losy bohatera lub bohaterki, zanim się poznali (forma literacka lub komiks).

2.       Opowiedzcie historię przedstawioną w filmie, wykorzystując słowa: samotny, przygnębiony, radosny, szczęśliwy, zaskoczony.

3.       Zadajcie jak najwięcej pytań, na które nie odpowiada film.

4.       Stwórzcie plakat zawierający alfabet uczuć i emocji, które wywołuje film. Zobrazujcie go emotikonami. Uzasadnijcie swą opinię (np. E – empatia – to, co czujemy, oglądając film; P – przygnębiona bohaterka z powodu nieodnalezienia klucza).


Pomysły na wykorzystanie filmu – praca indywidualna

1.       Dopisz dalsze losy pary.

2.       Wyobraź sobie, że jesteś jedną z rzeczy znajdujących się w Biurze Rzeczy Znalezionych. Napisz swoją historię, uwzględniając uczucia i emocje.

3.       Wyobraź sobie, że bohaterka odnalazła zagubiony klucz. Napisz, co jest za drzwiami, które on otwiera.


Film można zatrzymać również w wybranym momencie i poprosić uczniów o dopisanie zakończenia, a potem porównać ich historie z tym, które przedstawiono w animacji.

Oczywiście moje pomysły to tylko część z morza możliwości, w jakich można poruszać się wokół tego filmu. Więcej, w języku angielskim, znajdziecie tutaj.

2l

ciekawe metodydoświadczeniainspiracje

Nieformalne spojrzenie na edukację – scenariusz warsztatów

Warsztaty przeprowadziłam w ostatni piątek w ramach Laboratorium Twórczej Edukacji, które daje możliwość spotkania się w czasie pracy osobom z różnych szkół, tak było i tym razem. Głównym celem było wyposażenie uczestników w narzędzia do pracy warsztatowej z uczniami – a dokładniej w metody nieformalne. Oprócz tego wiele czasu poświęciliśmy na ćwiczenia służące refleksji nad tym, jak się komunikujemy, czy potrafimy stawiać pytania otwarte zamiast bawić się w „wujka dobra rada”.

Motywem przewodnim były marzenia i wyzwania, to one towarzyszyły każdemu zadaniu – od indywidualnych po grupowe. Oto pomysły na warsztaty, scenariusz można wykorzystać w pracy z młodzieżą, rodzicami lub nauczycielami. Czas trwania – 2 godziny 15 minut.

  1. Wprowadzenie – przedstawienie celu warsztatów.

  2. Poznajmy się – uczestnicy po kolei wypowiadają swoje imię oraz mówią o swoim największym marzeniu.

  3. Szybka randka – na kartce papieru rysujemy zegar i wyznaczamy trzy różne godziny, np. 12, 13, 14. Następnie każdy uczestnik, na małej karteczce spisuje swoje randki, oznacza to, że po prostu szuka w grupie osób, z którymi umawia się na każdą z wymienionych godzin. Następnie uczestnicy dostają siedmiominutowe rundy (na każdą godzinę przypada 7 minut) i po kolei na randkach omawiają jeden z tematów, np. :

  1. Jaką supermoc chciałbyś/łabyś posiadać?

  2. Co byś zrobił, gdybyś na jeden dzień był/była niewidzialny/a?

  3. Jakie są Twoje trzy najlepsze cechy jako nauczyciela/edukatora? – 30 minut

  1. Rady a wspieranie – kolejne ćwiczenie (z materiałów szkoleniowych FRSE).

Każdy uczestnik znajduje partnera do rozmowy, osobę, której w ogóle nie zna:

Podzielcie się na osobę A i osobę B.

  1. Osoba A myśli o pewnym wyzwaniu, które przed nią stoi i krótko o nim opowiada – 3-4 minuty. Osoba B nie pyta, tylko słucha.

  2. Osoba B przez 5 minut daje tylko rady (najlepsze, jakie jej tylko przyjdą do głowy) dotyczące wyzwania osoby A, np. powinnaś, możesz, to byłoby dla ciebie dobre… 5 minut.

  3. Osoba B wciela się w osobę wspierającą, nie radzącą, zadaje przez 5 minut pytania otwarte, na które osoba A nie odpowiada, np. Jakich rezultatów oczekujesz od tej sytuacji? Jak bardzo są one dla ciebie ważne? Jaki może być Twój pierwszy krok? W jaki sposób możesz przybliżyć się do tego, do czego zmierzasz? 5 minut

  4. Osoba A dzieli się refleksją na temat różnic w podejściu doradcy i wspieracza.

  5. Zamiana ról – A zostaje B, B dostaje zadanie A (jak wyżej).

  6. Refleksja.

  1. Puzzle – podział na grupy. Tym razem przygotowałam kartki – pocięte jak puzzle z cytatami odnoszącymi się do wyzwań, motywującymi do działania. Kiedy każda grupa zasiadła wokół stołu, otrzymała zadania.

  2. Czas na wyzwanie! Grupa określa/wymyśla wyzwanie, nad którym chce pracować, tym razem było to między innymi wygospodarowanie godziny każdego dnia dla siebie. Wyzwanie może być realne lub fikcyjne.

Grupa dostaje kartkę Marzyciela – wspólnie wyobraża sobie i spisuje marzycielski i odważny pomysł na realizację wyzwania.

Grupa dostaje kartkę Realisty – wspólnie uprawdopodabnia wizję realizacji wyzwania.

Grupa dostaje kartkę Krytyka – wspólnie szuka możliwych zagrożeń, które trzeba wziąć pod uwagę przy realizacji planu.

Przedstawienie pracy każdej z grup – refleksja uczestników.

7. Podsumowanie dotyczyło wartości współpracy, zalet metod nieformalnych, uczestnicy dzielili się refleksjami z pracy w trakcie warsztatów.

KARTY PRACY

karta-marzyciela

karta-realisty

karta-krytyka

ciekawe metodydoświadczeniainspiracje

Trening twórczości – pomysły na warsztaty

To propozycja warsztatów wykorzystująca powszechnie znane zadania treningu twórczości. Wczoraj zastosowałam je na zajęciach z połową kadry mojej szkoły. Pomimo zmęczenia po wielu godzinach pracy, twórcze ćwiczenia zintegrowały zespół i sprawiły, że uczestnicy, zrelaksowani i w dobrych humorach, opuszczali szkołę. Podaję przykłady wszystkich zadań, które zaplanowałam, jednak z uwagi na zmęczenie i późną porę zrezygnowałam z części poświęconej zadawaniu pytań. Dlaczego trening twórczości? Jeśli chcemy przygotować uczniów do życia zawodowego, pamiętając o kompetencjach przyszłości, sami powinniśmy być twórczy, by później rozwijać tę cechę u młodzieży.

Czytaj dalej

ciekawe metodydoświadczeniadyrektor na miarę czasówinspiracjetwórczy nauczyciel

Można inaczej – zespół wychowawczy warsztatowo

Powinnam teraz pakować się i kończyć przygotowania do jutrzejszej podróży na spotkanie innowatorów edukacyjnych w Irlandii, ale wciąż myślami jestem przy dzisiejszym warsztatowym spotkaniu zespołu wychowawczego, który moderowałam w innej od codziennej formule. To, co się dziś zadziało, poruszyło w pozytywny sposób moją eduzmieniaczową duszę, więc na gorąco chcę się tym podzielić. 

Z czym Wam się kojarzy spotkanie zespołu wychowawczego w szkole? Gadające głowy po kolei referujące problemy wychowawcze, protokolant sumiennie notujący informacje, sprawozdanie odfajkowane i do domu. Oczywiście praca wychowawcza w tle, rozwiązywanie problemów, spotkania, rozmowy, ale samo zebranie wychowawców mające kształt „przegadanego sprawozdania”. Jeśli tak u Was nie jest, to chylę czoła. Nie zazdroszczę, bo i my dokonaliśmy przełomu w swojej pracy zespołu wychowawczego. Ten przełom nastąpił dzisiaj.

Z pomysłem nosiłam się od półtora roku, ale było tyle innych aspektów pracy szkoły do poprawy, że kwestie zespołu wychowawczego tworzonego w nowej formule za każdym razem schodziły na dalszy plan. W końcu postanowiłam. Raz kozie śmierć. Jak nie teraz, to kiedy? Oczywiście miałam lekkie obawy, czy zaproponowane metody pracy zadziałają, czy nie napotkam oporu grupy (w sensie – „co znowu?”). Otóż nie! Nic takiego nie miało miejsca, a my wszyscy wyszliśmy zbudowani tym, co wypracowaliśmy. A ja do tej chwili przeżywam więź  i siłę naszej grupy,  którą tego popołudnia poczułam ze wzmożoną siłą.

Trzy metody i refleksja

Celem spotkania (trwało 1,5 godziny) było podzielenie się swoimi problemami oraz wsłuchanie się w rady innych, którzy nie oceniali, a rozmawiali o tym, jak można rozwiązać kłopoty wychowawcze.

Na początek przedstawienie celu spotkania i rozgrzewka. Dwa proste warm-upy, na siedząco – zabawa z imionami „Bezludna wyspa”, typu: „Jestem Oktawia, na bezludną wyspę wezmę orangutana”. Kolejna osoba, np. Kasia, musiała wziąć ze sobą rzecz na K, itd. Oczywiście nie podpowiadamy, o co chodzi. Po prostu jeśli Kasia chce wziąć rzecz na inną literę niż wspomniane K, nie może tego zrobić. Zgaduje aż do skutku.

Potem zabawa w przedstawienie się za pomocą rymu, którą podpatrzyłam od Martyny z Ashoki, która wprowadziła nas w bezpieczny i kreatywny nastrój. Ja, czyli „Oktawia, która przemawia”, znalazłam się w gronie fantastycznych osób, mających do siebie dystans, no i dużą dawkę dobrego humoru. Była i „Dorota, która rzęsami trzepota” i inne ciekawe rymy.

Najważniejszą metodą była ta nazywana metodą „odwróconego krzesła”. Dzięki losowaniu guzików 21-osobowa grupa wychowawców została podzielona na czteroosobowe grupy (jedna pięcioosobowa). Następnie każdy miał pomyśleć, z jakimi problemami mierzy się w życiu wychowawcy klasy (3 minuty), a później powiedzieć to swojej grupie. Potem pierwsza  osoba z grupy miała 4 minuty na opowiedzenie problemu ze szczegółami (swojej grupie), odpowiadając przy okazji na ewentualne pytania koleżanek i kolegów. Po tym czasie ta osoba musiała usiąść plecami do grupy (odwrócone krzesło) i posłuchać, co na temat jej problemu mówią osoby z grupy. Ci nie mogli oceniać, krytykować, a dyskutować nad sposobami rozwiązania problemu. Osoba na odwróconym krześle nie mogła nic mówić, a jedynie słuchać.

W kolejnych czterominutowych rundach każda z osób w grupie robiła to samo – opowiadała o kłopocie, a następnie słuchała grupy.

Refleksje uczestników wskazywały na ogromną wartość metody: brak oceny, poczucie, że inni też mają problemy, pomocne wskazówki, nowe spojrzenie na kłopot – to tylko część z wymienionych przez uczestników odczuć. Po każdej rundzie pytałam osoby z odwróconego krzesła o to, co czuły. To bardzo ważny moment w trakcie pracy z wykorzystaniem tej metody.

Nie fukaj! Zastosuj FUKO! Ta prosta metoda jest świetnie opisana na blogu http://karieranaobcasach.com, więc pozwalam sobie zacytować ją tutaj. U nas zadziałała, przetrenowaliśmy ją w parach i „obgadaliśmy”.

FUKO to skrót od czterech wyrazów:

  • F jak fakty

Na wstępie przywołajcie fakty i konkretne zachowanie drugiej osoby. Unikajcie ogólników i podajcie argumenty oraz przykłady zaistniałej sytuacji, które się Wam nie podobały. Bardzo ważne jest to, aby oceniać zachowanie, a nie osobę. Np. Zauważyłam, że po raz kolejny odbierasz telefon podczas wspólnej kolacji.

  •  U jak uczucia

W kolejnym kroku powiedzcie o swoich uczuciach i emocjach. Nakreślcie jaki efekt wywarło na Was dane zachowanie. Np. Jest mi smutno, że rozmowa telefoniczna jest dla Ciebie ważniejsza niż rozmowa ze mną.

  • K jak konsekwencje

Następnie skupcie się na konsekwencjach i przedstawcie wizję tego, co może się wydarzyć, jeśli druga osoba nie zmieni swojego zachowania. Dzięki czemu druga strona będzie wiedziała z jaką reakcją może się spotkać w przyszłości jeśli podtrzyma swoje negatywne zachowanie. Np. Zachowując się w ten sposób sprawiasz, że oddalam się od Ciebie.

  • O jak oczekiwania

Wyraźcie jasno swoje oczekiwania odnośnie tego co mogłoby się wydarzyć inaczej. Bardzo ważne jest, aby tak poprowadzoną rozmowę zakończyć informacją o tym, czego tak naprawdę oczekujecie od drugiej osoby. Np. Oczekuję, że następnym razem wyciszysz telefon przed posiłkiem i oddzwonisz po zakończonej kolacji.

A na koniec najważniejsze. Refleksja. Zaproponowałam rundę z pudełkiem czekoladek – czyli, z czym (oprócz czekoladki;-) wychodzimy z dzisiejszego spotkania. Refleksji było tak dużo i były tak głębokie, że szczerze się wzruszyłam. I tak mnie do tej pory trzyma, choć minęło już kilka godzin. Dlatego się z Wami tym dzielę.

PS Dziękuję moim fantastycznym koleżankom i kolegom z pracy za dzisiejsze popołudnie.

doświadczeniainspiracje

Empatia w szkole – zajęcia dramowe

O tym, jak ważny jest rozwój inteligencji emocjonalnej u nastolatków, chyba nikogo przekonywać nie muszę. Dzisiaj, przy okazji Tygodnia Tolerancji i Życzliwości, który właśnie trwa w mojej szkole, poprowadziłam warsztaty dramy dla uczniów, których tematem przewodnim była właśnie empatia.

Kilka inspiracji zaczerpnęłam ze świetnej publikacji DRAMA, którą się tutaj dzielę.

Krótkie wprowadzenie: konkretnie na temat celu zajęć, nie za długo, by nie być nielubianą „gadającą głową”.

Rozgrzewka:

  • powitanie I – każdy  ściska dłoń na powitanie jak największej ilości osób.
  • powitanie II – każdy bardziej wylewnie wita się z jak największą ilością osób.
  • powitanie III – każdy wita się z jak największą ilością osób, nie korzystając ze słów, ale z mowy ciała, znanych lub wymyślonych znaków.

Koncentracja:

Dzielimy grupę, stosując np. zasadę A-B. Osoby A formują jeden rząd, osoby B – drugi. Oba rzędy kolejno odliczają, osoba nr 1 z rzędu A ma odpowiednik 1 w rzędzie B. Stają do siebie twarzą w twarz. Tworzą szpaler oddalony od siebie o 2 metry.

Na środku, pomiędzy rzędami, kładziemy np. klucz. Na nasz znak wywołany numer z każdego rzędu musi złapać klucze szybciej od swego przeciwnika z drugiego rzędu. Powtarzamy zadanie kilka razy.

Wejście w rolę – uczestnicy zakładają wyimaginowany płaszcz. 

Rzeźbiarz i jego dzieło

Potrzebujemy pudełko emocji z karteczkami nazywającymi emocje, np.: smutek, strach, nadzieja, lęk, tęsknota, nostalgia, żal, duma, radość, miłość, żal, itd.

Uczniowie siadają w kręgu, w dwójkach (A i B). Osoba A jest rzeźbiarzem, a osoba B jego tworzywem. Każda para po kolei losuje karteczkę z nazwą emocji. Rzeźbiarz (A) formuje rzeźbę (B), a grupa zgaduje, jakie emocje zostały okazane. W drugiej rundzie role w parach odwracają się, A jest rzeźbą, a B rzeźbiarzem.

Zadanie niełatwe dla uczestników, ale jak przyznali w podsumowaniu, skłaniające do refleksji nad tym, jak my sami ukazujemy emocje.

Artefakty

Potrzebujemy chustę z rzeczami, np. starą fotografią, pierścionkiem, biletami, monetami, listem, perfumami, książką, itd.

Prowadzący zaprasza uczestników do kręgu, dzieli grupę na trzy zespoły.  W środku kręgu kładzie chustę z artefaktami – rzeczami należącymi do kogoś. No właśnie – to, kim jest właściciel wymyślają poszczególne grupy. Biorą one jedną rzecz z chusty, a następnie tworzą  tożsamość właściciela rzeczy, nadają mu imię i przygotowują scenkę ukazującą dramatyczny moment z życia tego właściciela, ale związany z tą konkretną rzeczą.

Po 15 minutach przygotowań grupy prezentują historię osoby i wspomnianą dramatyczną sytuację. Po każdej scence omawiamy uczucia, jakie ona w nas wywołała. Następnie kładziemy  na środku, po kolei wykorzystane rzeczy – symbol właściciela i każda chętna osoba mówi coś do „właściciela”, np. radę, pocieszenie, itp.

Podsumowujemy ten moment. W mojej grupie, z roześmianych nastolatków uczestnicy przeobrazili się w pełne skupienia i powagi osoby, jak podkreślały, poczuły żal, wzruszenie, współczucie. Empatia była wręcz „namacalna”. To również podsumowaliśmy.

Puste krzesło.

To  moment, kiedy każda chętna osoba może zadać pytanie bohaterom scenek, dopytać o ich losy, a każdy chętny, stając za krzesłem, odpowiada na pytanie, tworząc własną historię.

Wyjście z roli i podsumowanie

Uczestnicy wychodzą z roli, zdejmują z siebie płaszcz, który założyli na początku zajęć. Refleksja na temat tego, czego doświadczyliśmy. Każda osoba mówi o tym, z czym wychodzi z zajęć.