Tag: samorząd uczniowski

doświadczeniadyrektor na miarę czasówinspiracjesprawczy uczeń

Samorząd Uczniowski ma głos – inspiracje

Od kilku lat w naszej szkole Samorząd Uczniowski działa bardzo prężnie i w pełni demokratycznie, a wszystko to dzięki zaangażowanym uczniom i ich opiekunkom. Krokiem milowym w przebudowaniu jego funkcjonowania i demokratyzacji był udział w Programie CEO „Szkoła demokracji”, który serdecznie polecam. Dzięki niemu  uczniowie zaczęli wybierać opiekunów SU w wyborach powszechnych, a także bardziej świadomie włączać się w proces współtworzenia szkoły i prowadzenia dialogu.

Ważną kwestią jest uczenie współodpowiedzialności za tworzenie szkoły, atmosfery, współpracy, relacji, a to można uzyskać tylko wtedy, gdy młodzi ludzie mają głos i razem z dorosłymi uczą się sztuki kompromisu i przekonywania do swoich idei.

Jedną z inspiracji, którą chciałabym się dziś podzielić, jest spotkanie dyrekcji szkoły z przedstawicielami klas. Do tej pory z reguły organizowaliśmy spotkania z całą społecznością szkolną (miały one charakter informacyjny, a każdy chętny mógł też zabrać głos) i z prezydium SU, dzisiaj spotkaliśmy się z przedstawicielami wszystkich klas.

Aby przełamać pierwsze lody i zachęcić do dzielenia się spostrzeżeniami, opiniami i problemami, zaproponowałam młodzieży rozmowę z sąsiadem i poruszenie problematycznych kwestii, a następnie wspólne przedstawienie uwag na forum. Rozmowa była bardzo konstruktywna, a propozycje np. dotyczące potrzeb uczniów ciekawe, nietrudne do spełnienia i zaskakujące. Nikt z dorosłych nie pomyślał np. o tym, by w automacie znalazła się wegańska kanapka, a w szatni dziewcząt zawisło dodatkowe lustro. To oczywiście przykładowe sugestie uczniów. Zebraliśmy także uwagi do planu lekcji, a także regulaminów – te ostatnie młodzież przygotuje samodzielnie (pokój cichej pracy), dając je do zaopiniowania opiekunom, a potem dyrekcji szkoły.

Na szczęście uwag dotyczących sposobu wystawiania ocen było tylko kilka,  wszystkie znalazły szczęśliwe zakończenie.

Tuż po feriach spotkamy się ponownie, by porozmawiać o tym, co udało nam się zrobić i kontynuować dialog służący współodpowiedzialności.

doświadczeniarefleksyjny rodzic

Zmiana w szkole zaczyna się od nas, uczniowie i rodzice!

Tekst o zmianie, którą mamy w sobie, nie odnosił się do bardzo ważnych partnerów szkolnej rzeczywistości, jakimi są uczniowie i rodzice. Zatem naprawiam swój błąd. Zobaczmy, co mogą uczniowie i rodzice zdziałać w szkolnej rzeczywistości.

Uczeń w szkole ma wpływ na:

budowanie relacji z koleżankami, kolegami i  nauczycielami, na atmosferę w klasie i w szkole, na postępy w nauce i rozwój własny, na projekty edukacyjne, na program wycieczek i życie klasy, na wybór przedstawicieli do Samorządu Uczniowskiego, regulamin SU, wybór opiekunów SU, tworzenie gazetki szkolnej, podejmowanie inicjatyw oraz organizowanie działalności kulturalnej, oświatowej, sportowej – w porozumieniu z dyrektorem (te ostatnie kwestie gwarantuje Prawo oświatowe).

Ja rodzic mam wpływ na:

budowanie dobrej współpracy z wychowawcą, nauczycielami i dyrektorem, na wybór przedstawiciela klasy do Prezydium Rady Rodziców, na pracę Rady Rodziców, na ocenę pracy nauczycieli, na wybór dyrektora szkoły,  na organizowanie wydarzeń klasowych i szkolnych, na program wychowawczo-profilaktyczny szkoły, na wnioskowanie i opiniowanie we wszystkich sprawach szkoły (tak mówi Prawo oświatowe).

Myślę, że rola rodzica w szkole wymaga odrębnego postu, zatem obiecuję niedługo wrócić do tematu, by dzielić się inspiracjami, dobrymi praktykami, a także przykładami rozwiązywania  trudnych problemów. Współpraca szkoły z domem jest wciąż dużym wyzwaniem dla szkoły, ale dobrze zainicjowana przez obie strony może przynieść wspaniałe rezultaty.

 

 

 

doświadczeniadyrektor na miarę czasówinspiracjesprawczy uczeń

Wyzwanie 2017 – projekt liceum marzeń

Wiem, że nie tylko nasza szkolna społeczność stoi w tym roku przed wyzwaniem transformacji szkoły w kontekście zmian w edukacji. Po miejskich konsultacjach i przedstawieniu projektu dotyczącego przyszłości gimnazjum, przyszedł czas na kolejny krok – pracę nad ofertą nowej szkoły, w tym wypadku liceum. Zadanie niełatwe, bo na gdyńskim rynku liceów jest wiele, a my będziemy kolejnym. Złożoność zmiany potęguje fakt, że za dwa lata mamy przenieść się z centrum miasta na przedmieścia, do nowo budowanej szkoły, gdzie powstanie zespół szkół – LO i SP. Tak więc oferta szkoły musi być na tyle dobra, by zmotywować młodzież do dojeżdżania do innej dzielnicy.

Na jednym ze spotkań projektowo-warsztatowych Młodzieżowej Rady Miasta Gdyni, której działania współkoordynuję, wpadłam na pomysł, by do wyzwania, jakim jest zaprojektowanie nowego liceum, zaprosić właśnie młodzież – przedstawicieli naszego  SU oraz obecnych licealistów. Zaproszeni do wyzwania radni – Martyna Czajka, Maciej Marat, Liwia Maćkow, Wiktor Szydlik zgodzili się i przy wsparciu szefa szkolnego SU Mikołaja Witońskiego przystąpili do pracy. 

Zespół gimnazjalistów przy wsparciu Marty Otrębskiej pracował nad wartościami, które chcemy przenieść na nowy, licealny grunt. Bazę do pracy stanowiły materiały wypracowane przez nasz SU jesienią, gdy młodzież opiniowała projekt zmian zaproponowanych przez urząd miasta. 

Z kolei licealiści, ‚zasypywani” pytaniami otwartymi przeze mnie, Ewelinę Sołdan (nauczycielkę matematyki) i Annę Matłosz (pedagog), pracowali nad ofertą szkoły będącą odpowiedzią na potrzeby przyszłych uczniów. Stworzyliśmy myślograficzny zapis „must”, dodatkowych opcji, profilu/tożsamości szkoły (brandingu), a także rzeczy, których należy unikać. 

Nie zdradzę dzisiaj szczegółów pracy. Nastąpi to już wkrótce, gdy razem z kadrą dopracujemy nasze dzisiejsze działania. Wyznam, że  warto było  spotkać się w młodym gronie i „przepracować” temat transformacji. Młodzież ma inne, świeższe spojrzenie na szkołę, a jej potrzeby często są odmienne od naszych wyobrażeń. Nie wiem, jak u Państwa przebiega praca nad zmianami, ale  warto zaprosić do niej uczniów, by oferta szkoły odpowiadała na  potrzeby młodzieży. 

Dzisiejszy wpis to  również podziękowanie dla wszystkich wymienionych wcześniej w poście osób za pomysły, zaangażowanie i poświęcony czas. 

doświadczeniainspiracjesprawczy uczeń

S jak sprawczy samorząd uczniowski oczyma ucznia

O autorze: Mikołaj Witoński to człowiek-instytucja w Gimnazjum nr 1 w Gdyni. Drugą kadencję sprawuje funkcję Przewodniczącego Samorządu Uczniowskiego, był nawet naszym reprezentantem w Sejmie Dzieci i Młodzieży 2015. Lider, ale nie samotny, współpracujący z innymi uczniami, motywujący innych do działania. Cechuje go umiłowanie wolności i demokracji, a także dobre pióro, o czym mogą się Państwo przekonać sami.

S jak sprawczy samorząd uczniowski 

Okres świąteczny mamy już za sobą. Zdawać by się mogło że wraz z rozśpiewanym Frankiem Sinatrą z naszej codziennej rzeczywistości odejdą, wszechobecne wówczas, hasła „Come together”, czy „War is over!” apelujące o zjednoczenie się i wspólne działanie. Lecz o tyle, o ile rzeczywiście ze szkolnych korytarzy powoli znikają kartki i ozdoby świąteczne, tak atmosfera współdziałania i jedności nieprzerwanie unosi się w powietrzu. Bowiem SU w Jedynce chce w swoim działaniu napełnić każdego poczuciem sprawczości, chce działać z uczniami i pokazać, że każdy w szkole jest niezwykle istotny.

Wspomniana sprawczość objawia się w konkretnych działaniach Samorządu Uczniowskiego. Na przykład Skrzynka Inspiracji. Każdy uczeń może napisać na kartce pomysł na akcję SU, czy usprawnienie działania szkoły, może napisać skargę, czy cokolwiek tylko zechce. Co jakiś czas wyznaczone osoby sprawdzają skrzynkę, a znalezione w niej spisane pomysły staramy się realizować, lub przekazywać dalej, do innych organów szkoły. W ten sposób powstała chociażby „Hyde parkowa ściana Jedynki”, będąca pomalowanym farbą kredową kawałkiem korytarza na którym uczniowie mogą pisać i rysować co tylko chcą (oczywiście w granicach kultury!).

W Jedynce uważamy, że bardzo istotna jest równowaga pomiędzy nauczycielem a uczniem. Dlatego zdecydowaliśmy się na powołanie instytucji Rzecznika Praw Ucznia. Jest to nauczyciel, wybrany przez większość uczniów w ogólnoszkolnych wyborach. Jego zadaniem jest stanie na straży Wewnątrzszkolnych Zasad Oceniania oraz Statutu szkoły. Osoba ta ma być bezpieczną furtką, z której każdy uczeń zawsze może nieskrępowanie skorzystać, także w sposób anonimowy.

Warto również wspomnieć o bardzo dużej oddolności inicjatyw i samoorganizacji życia uczniowskiego. Niemalże każda akcja Su jest pomysłem ucznia, nie opiekuna SU, czy Przewodniczącego Samorządu. I nie ma w tym nic złego! Każdy pomysł z zewnątrz kręgu osób stale zaangażowanych jest wartościowy w swojej świeżości spojrzenia i siłą rzeczy bliższy jest realnym potrzebom ucznia Jedynki. Samorząd, a właściwie Rada Uczniowska (po jednym reprezentancie klasy, Przewodniczący SU, zastępca i Sekretarz SU), działa bez ingerencji Grona Pedagogicznego, czy Dyrekcji. Oczywiście Opiekunki SU, jako łącznik SU z nauczycielami, kontrolują działania Samorządu, lecz nie kierując nimi, a wskazując drogi i granice. Swoboda i wolność są bardzo istotne. Wierzymy bowiem, że SU to wszyscy uczniowie i jeśli będzie on kierowany przez dyrekcję, czy nauczyciela, lub będzie funkcjonować jako odizolowana grupa osób ustalająca wszystko niezależnie od woli ogółu, w żadnym stopniu nie będzie on spełniać swojej roli.

Opisane powyżej przykłady funkcjonowania SU są oczywiście bardzo skrótowe, lecz spisanie całościowo tego, czym Samorząd w Jedynce jest wymagałoby stworzenia grubego opracowania. I bez tego nasze działania są jednak dostrzegane w świecie, czego przykładem jest prestiżowy tytuł „Szkoły z mocą zmieniania świata” przyznany przez Fundację Ashoka. Co istotne – stosowane przez nas dobre praktyki oraz sprawdzone rozwiązania nie powinny służyć tylko nam. Wiedza jest wartością ogólną i obowiązkiem każdego z nas jest się nią dzielić, dlatego Samorząd Uczniowski Gimnazjum nr 1 w Gdyni ma przyjemność zaprosić wszystkich państwa, którzy zatroskani są losem naszej edukacji, którzy chcą rozwijać szkolną samorządność i demokrację oraz każdego, kto po prostu zainteresowany jest tematem na I Kongres Samorządów Uczniowskich. Wszystkie terminy podane zostaną wkrótce, lecz jeszcze w tym roku szkolnym, z entuzjazmem podzielimy się z Państwem naszymi refleksjami na temat roli samorządu w szkole. Będziemy zaszczyceniu obecnością każdego z Państwa!

doświadczeniainspiracjesprawczy uczeń

Dzień Otwarty w szkole, czyli uczniowie i absolwenci w działaniu

doświadczeniainspiracje

Jak uczyć uważności w szkole?

Sprawa to z pewnością niełatwa, bo wiadomo, że uważne przyglądanie się rzeczywistości może spowodować wiele zawirowań w skostniałym często szkolnym świecie. Jestem uważna, czyli pytam o sens działań, mam refleksję, chcę zmienić to, co uwiera.

Wczoraj miałam okazję być inspiratorem nieformalnej ewaluacji pracy szkoły dokonywanej przez uczniów (dwa tygodnie temu takiej refleksji poddali nasze gimnazjum  nauczyciele). Wspólnie wybraliśmy tematy: komunikacja, wartości, zasady oceniania, praca Samorządu Uczniowskiego oraz propozycje zmian w szkole.

 Najpierw oczywiście Samorząd Uczniowski zebrał chętnych uczniów – moderatorów, a następnie ja pokazałam im, jak w dynamiczny i ciekawy sposób pracować nad tym, co wydaje się żmudne. Oczywiście wykorzystałam niezawodną metodę kafejki wiedzy, która i tym razem pomogła zebrać propozycje ulepszeń. Ważna zasada mówiła o tym, że nie narzekamy, nie skupiamy się na tym, jak bardzo jest źle, a tym samym nie tkwimy w przyszłości, a dyskutujemy o tym i spisujemy propozycje tego, jak chcielibyśmy, żeby było. Niewielka grupa chętnych uczniów (bo przecież czasami tak trudno znaleźć czas po lekcjach) stworzyła wspaniałe rezultaty.

W swojej naiwności myślałam, że młodzież przedyskutuje tematy poddane ocenie w grupach, spisze i przedstawi rekomendacje i koniec. Jak się jednak okazało, każdy miał potrzebę podzielenia się spostrzeżeniami dotyczącymi pracy szkoły, jak łatwo się domyślić – szczególnie tym, co młodzież najbardziej uwiera. To będzie temat na jeden z kolejnych wpisów, a ja chciałabym się odnieść do uczniowskiej uważności. Zaleta spotkania była dojrzałość jej uczestników, ciekawe refleksje i spostrzeżenia, pokazujące, że nie tylko przyglądają się szkolnej rzeczywistości, ale chcą ją także ulepszyć. Minusem okazała się frekwencja. Na spotkanie mógł przyjść każdy uczeń szkoły, a chętnych było tylko  kilkunastu. To również bodziec do przemyśleń na temat sposobów aktywizacji uczniów nie tylko na lekcjach, ale również do działań na rzecz zmian (w tym tych społecznych), tak – by uwierzyli, że chcieć coś zmienić – to móc. Mądrze i razem z innymi. Bo samotny lider nie jest skutecznym sprawcą i zmieniaczem świata.

Przy okazji zachęcam do obejrzenia filmu przygotowanego przez Fundację Ashoka na temat praktykowania uważności w szkołach. W roli głównej społeczność Gimnazjum nr 1 w Gdyni. Kliknij!