Tag: nowe media

doświadczeniatwórczy nauczyciel

E-magazyn – inspiracja

To jedna z ciekawszych inspiracji, którą niedawno poznałam – http://www.madmagz.com Pozwala w prosty sposób stworzyć ciekawy e-magazyn zbierający zdjęcia i artykuły (darmowa wersja). W wersji płatnej możemy także dodawać linki i filmy. 

Wchodzimy na stronę http://www.madmagz.com – rejestrujemy się, można np. poprzez Facebook lub konto Google.

Następnie wybieramy szablon (tylko jeden jest darmowy). 

MADMAG

Potem nadajemy tytuł oraz temat. 

MADMAG1

A następnie projektujemy okładkę, dodajemy strony, zdjęcia, artykuły. 

madmag2

Zobacz mój e-magazyn – kliknij! 

 

inspiracje

Creativity – apka do rozwijania pomysłów i rozwiązywania problemów w twórczy sposób

Kreatywność można wytrenować, dobry trening twórczego rozwiązywania problemów sprawi, że każdy może nauczyć się myśleć w oryginalny sposób. Jak się okazuje bardzo pomocna w „wychodzeniu z myślowego pudełka” może być także aplikacja na Android, która nazywa się Creativity. Dostępna jest tylko w języku angielskim. Zawiera różne techniki i narzędzia służące generowaniu pomysłów, ulepszaniu swoich idea, znajdowaniu innej perspektywy, m.in. myślące kapelusze de Bono, scamper, transformacje, pytania i odpowiedzi.

Istnieje też wersja Creativity Pro, która kosztuje 8,99zł.

 

doświadczeniatwórczy nauczyciel

Mindly – mapa myśli, czyli apka dla miłośników kreatywnego myślenia

Tak, nie potrzebujemy tablicy, notatnika, czy arkusza papieru, by w prosty i przyjazny sposób stworzyć swoją mapę mentalną. Zalet mapy mentalnej (mapy myśli)  nie trzeba specjalnie opisywać, bo chyba każdy wie, że praca nad nią pobudza naszą wyobraźnię, pomaga w kreatywny i daleki od tradycyjnych, często sztywnych zasad, zrobić notatkę, zaplanować działanie, czy na przykład wymyślić ciekawy projekt. 

Po co nam aplikacje?

  • możemy wykorzystać je w trakcie pracy z uczniami (indywidualnej lub grupowej);
  • są nieocenione w planowaniu naszych projektów i przedsięwzięć;
  • sprzyjają kreatywności (w myśl zasady – każdy pomysł i skojarzenie są dobre);
  • pozwalają na całościowe spojrzenie na nasze pomysły, a mieszczą się w naszym smartfonie. 

Mindly – apka, z której  korzystam najczęściej. Dostępna za darmo (na Androida) w sklepie Google Play. Pozwala na dodawanie zdjęć oraz linków. Oto moja mapa mentalna – projekt nowego 17 LO w Gdyni. 

mapa myśli

mindly LO17

mindly LO17 2

A kto chce zgłębić temat mapy mentalnej, może wziąć udział w Tygodniu z mapą mentalną eTwinning – właśnie ruszyły zapisy – kliknij tutaj. 

 

doświadczeniainspiracje

Codzienne życie szkoły vs nowe technologie

Już za chwilę nasze debiutujące 17 LO w Gdyni rozpocznie  nową przygodę jako „Szkoła w chmurze Microsoft”, przed nami szkolenia dla całej kadry, w tej chwili staramy się ulepszyć infrastrukturę (wiadomo –  środków na ten cel zawsze za mało), no i oczywiście pracujemy (jako dyrekcja) nad zmianą mentalności dorosłych i  uświadomieniem, że warto, że można, a nawet trzeba w mądry i refleksyjny  sposób korzystać z nowych technologii w szkole. W to, że się uda zmieniać szkolną rzeczywistość, nie wątpię, choć wiem, że nie zawsze będzie tak, jak sobie wymarzymy, nie od razu, no i oczywiście nie wszyscy za nami pójdą. 

To będzie wpis o tym, co – pomimo czasem niewielkich środków – można zrobić. Bo – DA SIĘ – pomimo tego, co często słyszymy dookoła. Nowe technologie w szkole to temat wieloaspektowy, tak więc i post będzie dotykał różnych obszarów.

  • uczniowskie smartfony – to często zupełnie niewykorzystane w kontekście edukacyjnym urządzenie,  a przecież dzięki niemu – połączonemu z internetem – można tak wiele zdziałać na lekcji. Jeśli telefon nie ma pakietu z internetem, nie pozostaje nam nic innego niż zakup wi-fi dla szkoły lub po prostu dobranie uczniów w grupy, gdzie z pewnością zawsze znajdzie się osoba mająca taki akces. W każdym razie tak jest u nas. Zakazy korzystania z telefonów komórkowych, z czym najczęściej spotykamy się w szkołach, są omijane przez uczniów, a my często nie pokazujemy im, jak w mądrym i użytecznym celu można wykorzystać smartfon. Warto to zmienić. Zresztą liczba aplikacji dla edukacji jest ogromna, jak na przykład Kahoot, chyba najbardziej popularna aplikacja  wśród nauczycieli korzystających z nowych technologii. 
  • szkolenia online eTwinning – no właśnie – nie trzeba nigdzie się ruszać, by skorzystać z morza możliwości szkoleniowych eTwinning, a potem rozpocząć swą przygodę edukacyjną z nowymi mediami, do której możemy zaprosić uczniów. Najbardziej chętni do szkoleń eTwinning są w mojej szkole językowcy, ale powoli przekonują się do nich i inni przedmiotowcy. Jeśli chcesz spróbować i Ty – kliknij tutaj. 
  • webinary Superbelfrów – grupa nauczycieli, trenerów i edukatorów, poza stroną internetową i facebookowym fanpage’em proponuje także udział w webinarach (w tym i tym poświęconym nowym technologiom), nagrania z nich można znaleźć na kanale Superbelfrzy na YouTube – kliknij tutaj – zobacz jeden z nich. 
  • szkolenia online Microsoft – to zasoby, które dopiero odkrywamy. Wystarczy wejść na stronę www.education.microsoft.com i skorzystać z wielu ciekawych i darmowych szkoleń Microsoft (przedtem należy założyć swoje konto). Bardziej ambitni mogą zdobyć punkty i odznaki i ubiegać się o tytuł Microsoft Innovative Educator Expert. Oczywiście szkolenia dotyczą wykorzystania konkretnych produktów w edukacji, ale wiele z nich jest darmowych i naprawdę bardzo ciekawych. W tym wypadku trzeba znać język angielski. 
  • Skype w klasie – mnie osobiście zafascynowała wizja wykorzystania Skype’a w klasie, co zamierzam zrobić, zabierając moich uczniów w edukacyjną podróż na kraniec świata. Najprościej rzecz ujmując, możemy umówić się z ekspertem z bogatej bazy Microsoft na lekcję poprowadzoną dla naszych uczniów. Wybór przedmiotów i tematów jest bardzo szeroki. Kliknij tutaj – sprawdź. 
  • lekcje na YouTube – to pomysł Małgorzaty Brodeckiej – naszej pani od biologii. Dłuższa nieobecność w szkole spowodowana chorobą zainspirowała panią biolog do nagrania lekcji i umieszczenia ich na YouTube. Kliknij i zobacz. Pani Małgorzata jest także autorką piosenek „biologicznych”, jej utwory muzyczne o mitozie i mejozie biją rekordy popularności wśród uczniów. 
  • szkolenia koleżeńskie – to coś, co u nas się bardzo dobrze sprawdza, choć początki były trudne. Impulsem do ulepszenia tej sfery szkolnego życia, jakim jest uczenie się od siebie nawzajem, jest projekt Erasmus+, który obliguje uczestników do dzielenia się wiedzą. Okazało się, że wielu z nas polubiło koleżeńskie szkolenia i chętnie pomaga innym – w kontekście nowych technologii też. Co więcej, w czasie zorganizowanej przez nas Nocy belfrów w szkole, nasza pani od francuskiego Małgorzata Lesisz przeszkoliła nauczycieli z innych szkół właśnie w temacie wykorzystania nowych technologii w szkole. 
  • Erasmus+ vs tablety dla uczniów – dzięki projektowi Erasmus+ i wsparciu Rady Rodziców  udało nam się zakupić pierwsze tablety dla szkoły. Są one w bibliotece, co prawda nadal w niewystarczającej liczbie kilkunastu, ale za to chętnie wykorzystywane są na zajęciach (najczęściej przez językowców i panią matematyk i informatyk w jednym). Zakup tabletów nie jest tani, na dodatek trzeba zainwestować w wi-fi (przez kilka miesięcy z tym mieliśmy największy problem) i znaleźć administratora sprzętu, by zainstalował na nich to, co niezbędne (w naszym przypadku zajęła się tym pani Ewelina Sołdan), ale warto z nich korzystać choćby w trakcie pracy z grupą młodych programistów. Zawsze też można się wspomóc smartfonami. 
  • szkoła w chmurze – z chmury korzystamy od niedawna, czego bardzo żałuję, bo – BARDZO UŁATWIA PRACĘ. Wszystkie sprawozdania dotyczące dokształcania, wycieczek, podręczników, zapisów na szkolenia, konsultowania kalendarza nowego roku szkolnego udaje się zebrać szybko, sprawnie i prawie bezbłędnie! Każdy, kto dysponuje linkiem i uprawnieniami edytowania, sam wpisuje to, co jego dotyczy. Nie marnujemy czasu na przeglądanie dziesiątków e-maili, kopiowanie, wklejanie, formatowanie, wysłuchiwanie pretensji , bo każdy robi to za siebie i dla siebie. A na dodatek mamy cały czas dostęp do danych. 
  • grupa blogerów i programistów – w naszej pracy staramy się także, poza lekcjami, pokazywać młodym ludziom możliwości, jakie dają nowe technologie. To prawda, że wiele osób ma słomiany zapał to pisania bloga, ale nawet jeśli mamy 3-4 piszące osoby, to warto.
  • służbowe e-maile – dwa lata temu utworzyliśmy służbową pocztę wszystkim nauczycielom. Co prawda od czasu do czasu borykaliśmy się z problemami technicznymi, ale i tak warto mieć służbowy e-mail. Po pierwsze, rodzic bezpośrednio pisze do nauczyciela, może więc szybciej uzyskać informację i wyjaśnić różne kwestie. Po drugie, dzięki możliwości komunikowania się rodzica z nauczycielem przez e-mail i umawiania w dowolnym terminie, ograniczyliśmy liczbę dodatkowych konsultacji, na które z reguły nikt nie przychodził. Służbowa poczta w naszej szkole wymaga jeszcze ulepszenia (zmieniamy operatora serwera) oraz większej systematyczności w jej sprawdzaniu przez nielicznych nauczycieli (zmieniamy regulamin pracy – sprawdzanie poczty dwa razy dziennie  będzie obowiązkiem każdego nauczyciela).
  • grupa nauczycielska na Facebooku (zamknięta) – ta stworzona dwa lata temu obejmuje większość grona. Dzielimy się tutaj pomysłami, pomagamy sobie, udostępniamy materiały. Na początku budziła wiele kontrowersji, osoby spoza niej często denerwowało to, że informację uzyskiwały później niż „grupowicze”. Ważne, by pamiętać, że każda informacja z grupy dotycząca całego grona musi być udostępniona także wszystkim poprzez e-mail. 
  • grupa SU, grupy klasowe i projektowe na Facebooku – bardzo pomocne w organizowaniu wydarzeń klasowych i szkolnych, służące wymianie informacji, wspomagające organizację i komunikację. 
  • fanpage szkoły na Facebooku – potrzebny, bo jest jak tuba szkoły, dzięki której na bieżąco dowiadujemy się, co się dzieje. W naszej szkole administrują nim: dyrekcja i pani bibliotekarka. Dobrze (systematycznie) prowadzony jest najlepszą promocją działań społeczności, a także narzędziem służącym nawiązywaniu współpracy. 
  • strefa bez telefonów – w naszej szkole uczniowie mogą korzystać z telefonów komórkowych, na lekcji też, tyle że za zgodą nauczyciela – do celów edukacyjnych. Pozwalamy też na fotografowanie prac i sprawdzianów. By jednak znaleźć chwilę wytchnienia od smartfona, młodzież zaproponowała stworzenie strefy off-line. I taką też w szkole mamy.
  • e-dziennik – świat z nim jest łatwiejszy. Opisywać chyba nie trzeba 🙂 

Pomimo tego, że wiele jeszcze w naszej szkole  w sferze nowych technologii do zrobienia, jak widać – działamy i staramy się zdroworozsądkowo, użytecznie i refleksyjnie z nich korzystać, do czego zachęcamy innych nauczycieli. 

 

 

 

 

doświadczeniainspiracje

Magisto – Magiczny Edytor Video – ciekawa apka do wykorzystania

Aplikacja Magisto to propozycja dla tych, którzy chcą szybko i łatwo stworzyć filmik ze zdjęć lub nagrań z ciekawym podkładem muzycznym. Do wyboru mamy także różne filtry, efekty, przechodzenie kadrów, a nawet style, np. bożonarodzeniowe,  urodzinowe czy sylwestrowe.

Magisto pobieramy na przykład ze Sklepu Google Play.

Magisto

Bardzo łatwo udostępnia się też nasze dzieło.

Oto, co stworzyłam za pierwszym razem.

doświadczeniadyrektor na miarę czasów

Subiektywny poradnik eduzmieniacza

Mogę śmiało napisać, że eduzmieniacz ma zmianę wpisaną w nazwę, w swe istnienie, w swoją osobowość. Nie oznacza to jednak wcale, że każda zmiana przychodzi mu  łatwo i nie doświadcza chwil zwątpienia. Co to to nie! Co robić, gdy na przykład z eduzmianą się nie zgadzamy, a trzeba ją przyjąć, oswoić, a nawet żyć z nią na co dzień? Oto mój subiektywny poradnik „Jak przeżyć zmianę i nie zwariować”, czyli zapis refleksji wynikających z codziennych, czasem niełatwych sytuacji.

Zmiana w przypadku mojej szkoły dotyczy transformacji z gimnazjum w liceum, a potem (za dwa lata)  przejście do nowo tworzonej placówki w innej dzielnicy i stworzenie zespołu szkół. Wyzwaniem są z pewnością kolejne dwa lata, kiedy dość drastycznie schodzimy z liczby oddziałów. Emocji jest wiele. Tym bardziej, że nasza szkoła jest najstarszą placówką w mieście, położoną w ścisłym centrum, z którego za dwa lata wyjdzie, tracąc swój numer jeden i zamykając 90-letni rozdział w historii gdyńskiej edukacji.

Tak, jak napisałam wcześniej, możemy nie zgadzać się ze zmianą, ale musimy z nią żyć. Tym, co pomaga mnie osobiście w całej sytuacji właśnie dzisiaj się podzielę. Fakt jest taki, że zmiana definiuje rzeczywistość na nowo i często możemy mieć wpływ na to, jak ją na nowo kształtujemy. Ja mam takie poczucie, choć również nie jestem wolna od złości i chwil zwątpienia. O czym warto pamiętać? 

  1. Nie jesteśmy sami! W zmianie towarzyszą nam inni ludzie. Warto rozejrzeć się dookoła siebie i znaleźć tych, którzy są dla nas wsparciem. To również taki moment, by zdecydowanie odsunąć od siebie osoby jątrzące, podkręcające nerwową atmosferę. Owszem, można ponarzekać, ale później  skupmy się na wyzwaniach i …
  2. Poszukajmy nowych rozwiązań!  Ja do tych poszukiwań zaprosiłam młodzież, nauczycieli oraz przedstawicieli uczelni i biznesu. Każdy z nas do dyskusji nad nową szkołą wniósł swoje doświadczenie. Młodzież podzieliła się oczekiwaniami, kadra zdefiniowała swe mocne strony, a „pozaszkolni” eksperci wskazali obszary, w których mogą nam pomóc w przybliżaniu szkoły rynkowi pracy. Sięgnęliśmy do bogatych zasobów ludzkich, a praca zespołowa wciąż przynosi nowe efekty.
  3. Możemy stworzyć coś nowego! My to właśnie robimy.  Procesowi kreowania nowej szkoły towarzyszą różne uczucia – od radości z ciekawych pomysłów po lęki związane z ewentualnym  brakiem chętnych uczniów. Jedno jest pewne – tworzymy nowy ład, możemy pozbyć się złogów starych i czasami nieadekwatnych do rzeczywistości przyzwyczajeń. Mamy doświadczenie, więc wiemy, co nam nie służy. A że nie jest łatwo, to normalna sprawa,
  4. Otwórzmy się na ciekawą współpracę! Chcąc stworzyć liceum, którego nie ma na mapie miasta, po pierwsze otworzyliśmy się na opisany wcześniej dialog z różnymi środowiskami, który zaprocentował kolejnymi pomysłami i propozycjami współpracy szkoły z biznesem. Dzięki temu już od września rozpoczniemy dwa pilotażowe projekty informatyczne – jeden dotykający kompetencji miękkich, drugi „twardej” informatyki z robotami i sensorami w tle. Właśnie definiujemy ramy współpracy i obmyślamy szczegóły działań. My, czyli niewielki interdyscyplinarny zespół nauczycieli i przedstawicieli firmy.
  5.   Prośmy o pomoc! Nigdy nie miałam z tym problemu w swym dyrektorskim życiu, tym bardziej teraz, gdy chcę zabezpieczyć pracę dla nauczycieli, stworzyć ciekawą szkołę, czy po prostu przygotować pierwszy w mym życiu arkusz organizacyjny dla liceum. Ostatnie tygodnie to świadectwo ogromnej życzliwości ludzi, którzy naprawdę pomagają.

C.D.N.