All posts by Oktawia Gorzeńska

Blogerka, podróżniczka, trenerka, aktywistka, dyrektorka Szkoły z mocą zmieniania świata, ekspertka innowacji w edukacji oraz transformacji

ciekawe metodydoświadczeniainspiracje

Interaktywne CV – skorzystaj z aplikacji Sway

Po ponad półrocznej przygodzie z chmurą Microsoft nie mogę sobie wyobrazić mojej pracy bez niej. Ułatwia życie, nie tylko dzięki możliwości gromadzenia dokumentów, usprawnieniu komunikacji i współpracy z innymi, ale daje nowy wymiar działaniom edukacyjnym (zakochałam się w Skype in the classroom – o czym więcej w kolejnym wpisie), a także pozwala w ciekawszy sposób prezentować treści – np. dzięki aplikacji SWAY.

Potrzebowałam przygotować swoje CV, aby zamieścić je w przestrzeni http://www.education.microsoft.com (o której wkrótce też więcej napiszę). System oczywiście sam podpowiedział,  że na moim profilu mile widziana byłaby prezentacja w Sway’u. Korzystam z tej aplikacji dość często, przygotowując się do lekcji lub wystąpień na konferencjach i szkoleniach, tym razem postanowiłam jednak przejrzeć szablony do wykorzystania i odkryłam właśnie ten, który pozwala na zrobienie ciekawego CV, ciekawego – bo interaktywnego – możemy dodać do niego nie tylko zdjęcia czy linki, ale także nagrania. 

Tworzenie w Sway’u jest proste. Można skorzystać z samouczka lub pójść w moje ślady i metodą prób i błędów, którą ja osobiście preferuję, zacząć tworzyć swoje prezentacje. 

To moje dzisiejsze kroki na drodze do stworzenia CV.

Sway1

Sway – CV – moja chmura z zasobami stworzonymi w aplikacji

sway2

Sway CV – rozpocznij od przeglądu szablonów – eduzmieniacz

sway3

Sway CV – do dzieła – pisz – wstawiaj zdjęcia, linki, filmy

Zobacz moje CV!

doświadczenia

O roli nauczyciela w zmieniającym się świecie

Zmieniający się w dynamicznym tempie świat za chwilę wymusi zdefiniowanie roli nauczyciela na nowo. Przed edukacją stoi bowiem wiele wyzwań, przed którymi nie uciekniemy, a im szybciej zaczniemy działać w mądry i przemyślany sposób, tym lepiej dla nas. 

Na zakończonym niedawno w Davos The World Economic Forum Jack Ma, twórca Alibaba Group, konsorcjum zrzeszającego wiele popularnych firm internetowych, powiedział, że jeśli nie zmienimy sposobów, w jaki uczymy, za 30 lat będziemy w opałach, a 800 mln miejsc pracy przejmą roboty. Obecny system został stworzony 200 lat temu i odpowiadał na wyzwania tamtych czasów – przygotowanie robotników do pracy w fabrykach. 

Oczywiście zmiana sposobów edukowania oznacza prawdziwą rewolucję – od innej wizji szkoły – nastawionej m.in. na rozwój kompetencji miękkich, krytycznego myślenia,  uczącej pracy zespołowej, empatii, działania na rzecz wspólnego dobra; uczącej interdyscyplinarnie, motywującej do działania  – po stworzenie nowego profilu nauczyciela – nie tego, który przekazuje wiedzę, ale takiego, który facylituje procesy edukacyjne. 

Na spotkaniu The Global Change Leaders w Lyonie dyskutowaliśmy nad nową rolą nauczyciela, owoc dyskusji widać na poniższym zdjęciu. 

Czy jesteśmy gotowi na zmianę? 

Obawiam się, że nie wszyscy. Do wielu z nas nie dociera jeszcze zmiana cywilizacyjna, której jesteśmy częścią. Niestety, takie smutne doświadczenie mam z ostatnich prowadzonych przeze mnie szkoleń, gdzie spotkałam nauczycieli zamkniętych na to, co nowe, przekonanych o tym, że ich dwudziestoletnie metody pracy są świetne, sami wiedzą wszystko, tylko młodzież jest jakaś mniej zdyscyplinowana.  Jestem świadoma, że wiele jeszcze w Polsce (i na świecie) w kwestii zmiany myślenia do zrobienia.

Zresztą nie tylko w grupie zawodowej nauczycieli, ale rodziców, którzy pamiętając szkołę swoich czasów (tradycyjną i transmisyjną), oczekują tego samego dzisiaj. 

Ważne też, by zmienić nastawienie gmin do edukacji, które często traktują oświatę jak worek bez dna, nie kreując żadnej polityki óswiatowej, zapominając, że to, jak uczymy innych, wpłynie na naszą przyszłość jako społeczeństwa. 

Czas także rozpocząć dyskusję o godnych zarobkach dla nauczycieli. Z pensji w jednej szkole bardzo trudno przeżyć, a praca w dwóch jednostkach niestety wpływa na jakość pracy, nie mówiąc o braku motywacji do rozwoju. Każdemu, kto w tej chwili powie o misji zawodu, odpowiem zdecydowanie – z misji nie utrzymamy rodziny. Zresztą pensja polskiego nauczyciela jest na 3. pozycji od końca ( raport 2016 płace nauczycieli w krajach członkowskich OECD). 

20180202_154707.jpg

doświadczeniainspiracjesprawczy uczeń

Lekcja – nielekcja projektowa „na mieście” – inspiracja z tikiem w tle

Uczymy się wszędzie – to wiadoma sprawa, dlatego dzisiaj postanowiliśmy wraz z grupą realizującą projekt eTwinning „Let me look through your window” opuścić szkołę i wyruszyć w miasto, by zrobić zdjęcia ciekawym oknom. Co prawda najpierw planowaliśmy spacer po Sopocie, potem jednak patriotyzm lokalny zwyciężył i przespacerowaliśmy się po śródmieściu Gdyni. Mróz i wiatr pokrzyżowały nam nieco plany i musieliśmy skrócić spacer, jednak udało nam się zrobić wiele ciekawych zdjęć, które wkrótce umieścimy w galerii internetowej i zaprezentujemy je koleżankom i kolegom z Łotwy i Gruzji. Potem zaprosimy  ich do napisania historii inspirowanych oknami lub z motywem okna w tle, które przygotowaliśmy dla nich. To będzie pierwszy etap wspólnych działań.

Spacer edukacyjny po mieście pozwala na ćwiczenie uważności. Na co dzień z reguły w pośpiechu przemierzamy miasto, dzisiaj udało nam się dostrzec wiele miejsc i elementów, na które na co dzień nie zwracamy uwagi. W najbliższych dniach młodzież pozna historię wybranych budynków, a także ciekawostki związane z architekturą – gdyńskim modernizmem. Pewnie jeszcze ciekawszym doświadczeniem będzie poznanie zdjęć  i historii przesłanych przez partnerów projektowych.

Obejrzyj prezentację!

Dobrym pomysłem na dokumentowanie działań edukacyjnych jest nagrywanie krótkich filmików i zamieszczanie ich na  YouTube, jak również przygotowanie pokazu slajdów z podkładem muzycznym, jak my to zrobiliśmy. Wystarczy pobrać darmową apkę Quik, 3 minuty dodawania zdjęć, wyboru podkładu muzycznego, dodanie tytułu oraz stylu prezentacji i… gotowe.

quik

doświadczeniadyrektor na miarę czasówinspiracjesprawczy uczeń

Samorząd Uczniowski ma głos – inspiracje

Od kilku lat w naszej szkole Samorząd Uczniowski działa bardzo prężnie i w pełni demokratycznie, a wszystko to dzięki zaangażowanym uczniom i ich opiekunkom. Krokiem milowym w przebudowaniu jego funkcjonowania i demokratyzacji był udział w Programie CEO „Szkoła demokracji”, który serdecznie polecam. Dzięki niemu  uczniowie zaczęli wybierać opiekunów SU w wyborach powszechnych, a także bardziej świadomie włączać się w proces współtworzenia szkoły i prowadzenia dialogu.

Ważną kwestią jest uczenie współodpowiedzialności za tworzenie szkoły, atmosfery, współpracy, relacji, a to można uzyskać tylko wtedy, gdy młodzi ludzie mają głos i razem z dorosłymi uczą się sztuki kompromisu i przekonywania do swoich idei.

Jedną z inspiracji, którą chciałabym się dziś podzielić, jest spotkanie dyrekcji szkoły z przedstawicielami klas. Do tej pory z reguły organizowaliśmy spotkania z całą społecznością szkolną (miały one charakter informacyjny, a każdy chętny mógł też zabrać głos) i z prezydium SU, dzisiaj spotkaliśmy się z przedstawicielami wszystkich klas.

Aby przełamać pierwsze lody i zachęcić do dzielenia się spostrzeżeniami, opiniami i problemami, zaproponowałam młodzieży rozmowę z sąsiadem i poruszenie problematycznych kwestii, a następnie wspólne przedstawienie uwag na forum. Rozmowa była bardzo konstruktywna, a propozycje np. dotyczące potrzeb uczniów ciekawe, nietrudne do spełnienia i zaskakujące. Nikt z dorosłych nie pomyślał np. o tym, by w automacie znalazła się wegańska kanapka, a w szatni dziewcząt zawisło dodatkowe lustro. To oczywiście przykładowe sugestie uczniów. Zebraliśmy także uwagi do planu lekcji, a także regulaminów – te ostatnie młodzież przygotuje samodzielnie (pokój cichej pracy), dając je do zaopiniowania opiekunom, a potem dyrekcji szkoły.

Na szczęście uwag dotyczących sposobu wystawiania ocen było tylko kilka,  wszystkie znalazły szczęśliwe zakończenie.

Tuż po feriach spotkamy się ponownie, by porozmawiać o tym, co udało nam się zrobić i kontynuować dialog służący współodpowiedzialności.

doświadczeniadyrektor na miarę czasówinspiracje

Lekcja przywództwa – cz. 2 – Jak interweniować i przeżyć?

Wejście na balkon od czasu do czasu jest ważne, ale na pewno nie możemy zostać na nim na zawsze. Nasze przemyślane interwencje są bardzo ważne, a ich brak może prowadzić do pogłębienia się problemów.

To, co zawdzięczam udziałowi w Leadership Academy for Poland, to głębsza refleksja nad celem  moich działań, czyli, jeśli decyduję się na interwencję, to stawiam sobie pytanie,  co chcę poprzez nią osiągnąć? Gdy sprecyzuję cel mojego działania, o wiele łatwiej jest mi zaplanować, w jaki sposób chcę uzyskać rezultat. 

W mojej codziennej pracy jest bardzo wiele  sytuacji konfliktowych, problemowych, a nieprzemyślane działania z reguły przynoszą więcej szkody, niż pożytku. Z drugiej strony często brak interwencji, zamiatanie problemów pod dywan, także nie przynosi rozwiązań, a problemy  i frustracje mogą narastać, powodując więcej napięć w zespole. 

Warto obserwować grupę, przyglądać się rolom, jakie w niej odgrywają poszczególne osoby, jak unikają odpowiedzialności lub pracy czy wykorzystują innych, szczególnie gdy interweniujemy i wprowadzamy jakąś zmianę. 

Przemyślaną interwencję można praktykować, by z czasem nabyć większego dystansu i nie angażować zbyt wielu emocji. Trzeba przy tym pamiętać, że mamy prawo do nich (emocji), ale nie powinny mieć one władzy nad nami. To jeden z istotnych czynników, by interweniować i przeżyć, nie spalić się. 

Należy pamiętać, by nie przesadzić z interwencjami – ze względu na dobro swoje, ale i zespołu. Warto też  spojrzeć na każdą sprawę  z szerszej perspektywy, a przy okazji pamiętać o odróżnianiu roli, w której jesteśmy (jako dyrektor) od bycia „sobą”. Oddzielenie kwestii zawodowych od prywatnych jest bardzo ważne, uwalnia nas bowiem od wielu kłopotliwych sytuacji i zaniechań – często nie interweniujemy, bo czujemy, że nam ze względów osobistych  nie wypada. 


Leadership Academy for Poland  to doświadczenie, które bardzo mocno zmieniło moją percepcję siebie, ludzi i świata. Jestem jej uczestniczką od września ubiegłego roku, pracując pod okiem specjalistów z Harvardu w trakcie zjazdów, wykonując codzienne  ćwiczenia  wymagające spisywania refleksji, odpowiadając na cotygodniowe zadania poświęcone konkretnym tekstom i filmom, pracując w grupach z liderami różnych branż.  Dzięki Leadership Academy for Poland każdego dnia ćwiczę przywództwo, doskonaląc swoje kompetencje w wielu obszarach z nim związanych. Postanowiłam podzielić się z Państwem tym, co było dla mnie ciekawym doświadczeniem i co w mojej pracy działa.  Każdy wpis to osobna lekcja. 

Lekcja 1 – Dlaczego warto  czasem być na balkonie? 

 

 

doświadczeniadyrektor na miarę czasówinspiracje

Jak budować dobry zespół? cz. II

W I części cyklu poświęconemu budowaniu dobrego zespołu pisałam o teorii Schutza, czyli zaspokojeniu 3 potrzeb, wartości wspólnej pracy, wysłuchaniu tych, którzy z reguły stoją z boku oraz o przestrzeni do popełniania błędów. Cały post można przeczytać tutaj – kliknij. Opisywaną wiedzę i doświadczenie wyniosłam z zajęć Leadership Academy for Poland

Dzisiaj napiszę o tym, jak ważne jest tworzenie środowiska sprzyjającego rozwojowi grupy oraz znaczenia sensu tego, co robimy

Kwestie, które poruszam, to tak naprawdę truizmy, o które niestety bardzo trudno w codziennym życiu. Włączanie ich do codziennej pracy to wyzwanie, które może jednak przynieść rozwój.

Ważne, by tworzyć takie środowisko, by ludzie czuli się spełnieni, a ich praca miała sens. Jak to zrobić?

  • wypracować taką przestrzeń do dialogu, by sprzyjała ona prawdziwej wymianie poglądów. Oczywiście warto pamiętać, by panowała pełna swoboda wypowiedzi ( o co chyba najtrudniej).  To, co najlepiej moim zdaniem sprawdza się, gdy chcemy podzielić się swoimi refleksjami i zaproponować rekomendacje, to metoda Cafe World, czyli wspólna praca w mniejszych grupach, przy stolikach,  przy pomocy moderatorów (również wybranych przez zespół). To oczywiście jeden z elementów tworzących kulturę dialogu. 
  • w trakcie pracy warto zadawać trudne pytania, z naczelnym „dlaczego?”, ale należy przy tym pamiętać, by nie manipulować, 
  • tworzyć środowisko sprzyjające interakcji,
  • promować kulturę dialogu i współodpowiedzialności
  • włączać współpracowników, w myśl zasady, że „ludzie są odpowiedzialni tylko za to, co współtworzą„. Jak? Właśnie poprzez organizację spotkań warsztatowych, dyskusji, odejście od posiedzenia rady pedagogicznej typu „gadająca głowa dyrektora”. Warto dzielić się propozycjami planów, projektów np. poprzez udostępnianie dokumentów online do konsultacji. Osoby pominięte może dopaść apatia i frustracja, nie podążą za zespołem.
  • wypracować jak najbardziej optymalny sposób podejmowania decyzji dotyczących np. wydarzeń szkolnych, projektów, tygodni tematycznych. Warto pamiętać, że nie musimy podejmować szybkich decyzji, gdyż decyzja sama w sobie oznacza „uśmiercenie” innych możliwości. 

Warto przy tym pamiętać, że na samych ludzi – ich odczucia i zachowania nie mamy wpływu. Otwarcie się na ich różnorodność w kontekście odmiennej perspektywy i doświadczeń życiowych może przynieść świetne rezultaty. Oczywiście wypracowywanie kultury pracy – środowiska sprzyjającego rozwojowi – to proces, wymaga czasu, zaangażowania i refleksji, a także dania sobie prawa do popełniania błędów. W moich najbliższych planach jest właśnie praca nad ulepszeniem naszego szkolnego środowiska, tak by dialog był lepszy, a każdy czuł się włączony i wysłuchany. 

Stawiasz cegły czy budujesz katedrę?

Opowieść o trzech napotkanych przez wędrowca budowniczych pewnie jest powszechnie znana. Przywołam ją jednak dla tych, którzy jej nie słyszeli. 

Otóż wspomniany wędrowiec napotkał mężczyzn pochłoniętych budową. Pierwszy z nich na zadane przez podróżnika pytanie o to, co robi, odparł, że kładzie cegły. Drugi powiedział, że buduje mur. A trzeci odparł, że stawia katedrę. 

Wszyscy robili to samo. Pierwszy miał robotę, drugi robił karierę, a trzeci miał poczucie misji. 

Opowieść może nieco banalna, ale czyż tak nie jest z tym, co robimy codziennie? Na ile inspirujemy zespół do stawiania sobie pytania o to, co w szerszej perspektywie daje nasza praca? Czy zadajemy sobie pytanie, o jej sens i cel? 

Jeśli nie, to czas to zmienić. 

Jakiś czas temu stanęłam wobec problemu rozwiązania konfliktu na linii wychowawca – klasa w kontekście niesprawiedliwego oceniania. Podeszłam do tej rozmowy inaczej, niż do tej pory, skupiając się na celu, który chcę osiągnąć, czyli zmotywowaniu nauczyciela do refleksji nad swoją pracą wychowawczą i przyjrzeniu się temu, co powoduje konflikt. Na początku zadałam pytania o to, jaki cel ma według niego jego praca wychowawcza. Kiedy wymienił cel swojej pracy, zapytałam, na jakich wartościach opiera swą pracę, by ten cel osiągnąć. 

Zatrzymam swą opowieść w tym miejscu, choć pewnie ciąg dalszy byłby ciekawy – dwugodzinna rozmowa była niełatwa, ale konstruktywna. Mam nadzieję, że stanowiła pierwszy krok do refleksji nad celem działań. Gdy zadamy sobie i innym to pytanie – o sens – rodzi się większa świadomość naszych działań i odpowiedzialności. Jak mówi profesor Hugh O’Doherty – „Cel chroni nas od kierowania się jedynie pasją (emocje są budulcem, a  nie przewodnikami  działania)”. 

C.D.N.